czwartek, 28 kwietnia 2016

Posiłek na wynos idealny - ZIELONE KOKTAJLE

Zielone koktajle to rzecz nieodłącznie kojarząca się ze zdrowym odżywianiem.
I prawidłowo, bo mogą być niesamowicie zapakowane zdrowiem, a ich wartości i kaloryczność zależą ściśle od nas i tego, z czego je zrobimy.
Takie zielone koktajle są też świetnym posiłkiem poza domem - szejker czy bidon nie zajmują dużo miejsca i nawet w biegu możemy po nie sięgnąć. Ale są też świetną alternatywą na np. II śniadanie
w domu, więc praktycznie codziennie mogą u nas gościć :)

Jak zrobić sobie taki zdrowy koktajl? Jakie są moje ulubione?  Zapraszam na dzisiejszy wpis! :)




Najlepsze w nich jest to, że nie ma określonego przepisu na najlepszy koktajl. Możemy dowolnie wybierać, w zależności od smaku. Jeśli chcemy mieć go bardziej kalorycznego, możemy dodać więcej owoców. Jeśli chcemy oszczędzić jak najwięcej kalorii, mogą to być same warzywa.
Składniki, które warto w nich użyć:
-szpinak - źródło ważnych przeciwutleniaczy, witaminy C, żelaza, potasu, kwasu foliowego
-jarmuż - źródło witamin C i K, przeciwutleniaczy, jedno z najzdrowszych warzyw świata
-sałata zielona - źrodło witamin A, D, E, C, B, chroni przed wolnymi rodnikami, kwasu foliowego
-ogórek zielony - przeciwutleniacze, pomaga w usuwaniu nadmiaru wody z organizmu

Warzywa te są także źródłem błonnika, który reguluje pracę jelit i na długo zapewnia uczucie sytości.
Oprócz tego możemy dodać dowolne owoce, np. nasze najlepsze polskie jabłka, truskawki, maliny, jagody, ale także banany czy ananasa.
Dodatkowo koniecznie zioła i przyprawy, które przyspieszają przemianę materii i zawierają ogromne ilości przeciwutleniaczy i witamin!
-natka pietruszki
-koperek
-kurkuma
-chilli (ale szczypta, żeby nie zabiło smaku!)
-cynamon

Oprócz tego żeby nadać trochę kwasowości, możemy dodać np. sok z cytryny.
Ja też polecam dołączyć do tego źródło zdrowych tłuszczów, które umożliwią w pełni wchłonąć wszystkie witaminy i składniki odżywcze. Może to być siemię lniane mielone dosypane do koktajlu albo garstka zdrowych orzechów które popijemy koktajlem.

Składniki warto codziennie zmieniać, by nie jest ciągle tego samego.
Na przykład nie powinniśmy jeść codziennie szpinaku, gdyż zawiera on szczawiny, które w nadmiarze utrudniają wchłanianie żelaza!

Kiedy nasze główne produkty do zrobienia koktajlu mamy  już wybrane, umieszczamy je
w blenderze i zalewamy wodą. Ilość wody jest zależna od tego, jak gęsty chcemy mieć koktajl.
Ja do ich robienia używam blendera z zaczepianym bidonem, który później odkręcam, odwracam, ściągam zatyczkę z nożami i nakładam nakrętkę. Wtedy w kilka sekund mam zrobiony posiłek :)



 A Wy lubicie takie zielone cuda? :) Dajcie znać!





 
Napisz do mnie! e-mail: natalianalepa@o2.pl
Pozdrawiam, 
Natalia <3

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Dzienny jadłospis na redukcji - niedziela 24.04.2016

Dziś mam dla Was wpis, który już od dawna obiecałam i wreszcie udało mi się go zrealizować.
Tak więc mam dla Was jadłospis z dzisiejszego dnia (niedziela!).
Od razu zaznaczam - jem tak jak lubię, to co lubię i chcę, jest monotonnie - ciągle mięso, mięso, mięso, ale ja tak lubię! :)

W tygodniu moja dzienna kaloryczność posiłków jest wyższa, jednak w niedziele wstaję trochę później, jem 4 główne posiłki i teraz był to dla mnie dzień bez treningu, a w takie dni zawsze jem mniej (tak mam ustawioną dietę).
Podaję ilości składników, ale tak jak mówię, jest to ustawione pode mnie, moją sylwetkę i mój cel.
Wszystko powinno się dostosować do siebie :)


Po przebudzeniu, około 8:20, wypijam szklankę ciepłej wody z cytryną oraz przygotowuję herbatę teatox z firmy HelloSlim (recenzja). Przed śniadaniem wypijam też porcję glutaminy i bcaa.

I POSIŁEK - ŚNIADANIE (około 9:00): Owsianka na mleku sojowym i nutella z awokado

50 g płatków owsianych ze szczyptą cynamonu zalewam na noc gorącą wodą w garnku.
Rano to gotuję i dolewam wodę i pół szklanki mleka sojowego.
Do tego nutella z awokado - miksuję pół awokado, 50 g banana (pół średniego) i łyżeczkę kakao naturalnego.



II POSIŁEK (ok, 12:30): Indyk z brokułami

Ponieważ indyka jem w trzech posiłkach, robię od razu wszystkie na raz. Z mięsa mielonego formuję trzy kotlety (150g, 150g, 100g), doprawiam czubrycą czerwoną. Na suchą patelnię wrzucam pokrojoną cebulkę, po chwili zalewam wodą i wrzucam mięso. Razem duszę wszystko na wolnym ogniu około 15 minut. Pokrojonego brokuła (250g) wrzucam na gorącą wodę i gotuję około 4 minuty.



III POSIŁEK (ok.14:30): Porcja owoców - truskawki

Ten posiłek to coś w stylu mojego zdrowego deseru, porcji owoców, którą jem tylko w niedziele. Wtedy w jednym posiłku nie jem np. porcji ryżu. Tym razem było to 250 g truskawek, a do nich trzy orzechy brazylijskie i 20 g nerkowców.


IV POSIŁEK (ok.16:00): Indyk z ryżem i kapusta kiszona

Podgrzewam wcześniej przygotowany kotlet z indyka, wyciągam z lodówki ugotowany wcześniej ryż (gotuję na kilka dni) i wrzucam go na patelnię. Dolewam troszkę wody, dodaję przyprawy - tym razem papryka słodka i garam masala i duszę, aż ładnie się ryż pokryje. Do tego jem kiszoną kapustę.



V POSIŁEK - KOLACJA (ok. 20:00): Wafle ryżowe i indyk

Przygotowanie tego posiłku zajmuje mi już dosłownie 3 minuty. Podgrzewam ostatniego kotleta, biorę 5 wafli ryżowych i do smaku ukochaną kapustę kiszoną i zjadam od razu! :)
Do tego po kolacji chrupię jedną marchewkę.

Przed snem piję HelloSlim na noc, następnie wodę z cytryną.

W ciągu dnia wypijam jeszcze co najmniej 3 litry wody i kilka herbat - zielonych i ziołowych,
m.in. pokrzywę, czystek. Uwielbiam! :)




Kaloryczność całego dnia to około 1565 kcal (153g białka, 174g węglowodanów i 56g tłuszczy) - normalnie jem około 1720 - 1750 kcal. Ale, jak już mówiłam, dziś spałam trochę dłużej i miałam rest day :) A niezjedzone kalorie nadrobię jutro, kiedy będę potrzebowała dużo jedzonka na mocny trening nóg :)




Mam nadzieję, że Wam się wpis spodoba! :)





 
Napisz do mnie! e-mail: natalianalepa@o2.pl
Pozdrawiam, 
Natalia <3


piątek, 22 kwietnia 2016

Mam wielkie ręce? Jak ćwiczę bicepsy!

Dziś mam dla Was wpis, do stworzenia którego zainspirowały mnie słowa, które ostatnio usłyszałam na siłowni: ''masz większe bicepsy niż wielu facetów tu ćwiczących!''. Czy taka jest prawda to nie wiem, ale zdaję sobie sprawę, że mięśnie bicepsów to u mnie na pewno mocniejsza partia.
Dodatkowo dostaję o to sporo pytań na instagramie, w tym nawet od mężczyzn.
Uwielbiam je ćwiczyć i podobają mi się te ''kule'', które wyskakują podczas napinania :)
Tak więc dziś zdradzę Wam, jak od dłuższego czasu ćwiczyłam bicepsy i mam nadzieję,
że wpis Wam się przyda!


Bicepsy już od dawna ćwiczę 2 razy w tygodniu. Od dłuższego czasu było to mniej-więcej sposobem, że jeden trening mniejsza liczba powtórzeń, a większy ciężar, a drugi trening większa ilość powtórzeń, a mniejszy ciężar, ale tyczyło się to tylko pierwszego, najważniejszego dla mnie ćwiczenia na bicepsy, które robiłam na obydwóch treningach - uginanie rąk z supinacją nadgarstka (naprzemiennie). W pierwszym treningu wykonuję je po 16 powtórzeń (8 na rękę) w 3 seriach, natomiast w drugim robię je w 24 powtórzeniach (12 na rękę) także w 3 seriach.
Obecnie przy 16 powtórzeniach połowę wykonuję po 12 kg w rękę, a kończę z 10 kg w rękę.
Przy 24 powtórzeniach wykonuję całość po 10 kg w rękę.

CAŁY PLAN:

Wtorek:
-uginanie rąk z supinacją 3x8 8
-uginanie rąk z wyciągiem dolnym 4x12

Piątek:
-uginanie rąk z supinacją 3x 12 12
-uginanie rąk ze sztangą 3x15


Przy następnym planie treningowym na pewno będę musiała wprowadzić kilka zmian w tym planie,
ale ten naprawdę jest dla mnie rewelacyjny - kilka ćwiczeń, chwila czasu, a efekty są! :)



Mam nadzieję, że się przyda!



 
Napisz do mnie! e-mail: natalianalepa@o2.pl
Pozdrawiam, 
Natalia <3


wtorek, 19 kwietnia 2016

Przekąski idealne od CHIAS

Dziś mam dla Was kompletną nowość. Bardzo często dostaję pytania o sposoby na przekąski, które zawsze możemy wziąć ze sobą, ale są zdrowe, nie wymagają przygotowania i w każdych warunkach możemy spożyć. Nie zawsze mamy możliwość wyciągnięcia pojemnika z jedzeniem, albo chcemy coś zjeść na szybko. Wtedy idealnym rozwiązaniem okazują się przekąski w płynie.
I tutaj muszę powiedzieć o produktach firmy CHIAS.


Co to jest?

To po prostu przekąski w płynnej formie, których głównym składnikiem są nasiona chia, jedno z najbardziej znanych super food (najzdrowszych produktów na świecie). Oprócz tego zawierają naturalne soki, różne w zależności od wybranego smaku, i wodę. Natomiast nie ma żadnych sztucznych dodatków, zbędnego cukru ani żadnej chemii.
To sprawia, że śmiało można powiedzieć, że SKŁAD JEST IDEALNY!:)

Nasiona Chia, czyli szałwia hiszpańska, to źródło bardzo ważnych kwasów tłuszczowych 
omega 3 i 6, białka roślinnego, potrzebnych minerałów, przeciwutleniaczy i witamin z grupy B.
Powinny się znajdować w diecie każdego (zdrowego) człowieka.


Jeden sok (200ml) to 130 kcal. Całość mieści się w małej, szklanej buteleczce, którą zmieścimy w każdej torebce czy plecaku i zawsze możemy mieć przy sobie na wypadek nagłego głodu :)

Dodatkowo to bardzo wysoka zawartość błonnika i bogactwo kwasów tłuszczowych
omega 3 i 6. Produkt jest też idealny dla osób na diecie bezglutenowej.

Ja testowałam 4 smaki:
-Rasberry Passion
-Apple Pineapple Mint
-Pomegranate Hibiscus
-Mango Passion

I muszę przyznać, że każdy był absolutnie rewelacyjny. Jednak mój ulubiony, perełka, to Rasberry Passion. Zaś moi bliscy rozsmakowali się najbardziej w Apple Pineapple Mint :)
Już planuję zabrać je ze sobą na wyjazd (tygodniowy) jako zdrowy i szybki sposób na mały posiłek w ciągu dnia.

Produkt jest świetną alternatywą dla wszelkich kalorycznych przekąsek i słodyczy w ciągu dnia, kiedy łapie nas ochota na słodkie. Wybierzmy wtedy zdrową opcję! :)

Zapraszam Was także na stronę producenta na fb - KLIK.


Znacie już takie przekąski? :) Co o nich myślicie? :)


Mój instagram: www.instagram.com/fitujemy 
Kontakt: e-mail: natalianalepa@o2.pl 
Pozdrawiam, 
Natalia <3 


sobota, 16 kwietnia 2016

Owoce i warzywa liofilizowane - przekąski Frupp

Dziś mam dla Was wpis z produktami, których (niestety) nie spotykamy często.
Mówię tutaj o przekąskach liofilizowanych. Ostatnio już pokazywałam na swoim instagramie propozycje zdrowego deseru z wykorzystaniem liofilizowanych owoców, a dziś Wam przybliżę, co to takiego jest i czy warto się w takie zaopatrzyć.


Liofilizacja to proces usuwania wody z produktów w bardzo niskiej temperaturze. W jego wyniku
w warzywach i owocach zostają wszystkie witaminy, większość składników odżywczych.
A otrzymujemy chrupiące kawałki warzyw i owoców, nieduże objętościowo i bardzo intensywne
w smaku (jeszcze więcej truskawki w truskawce, czy ananasa w ananasie).

Ja przetestowałam trzy rodzaje przekąsek liofilizowanych i batonika z takich owoców, wszystko pochodzi z firmy Frupp. Na półkach sklepowych jeszcze nie spotkałam tych przekąsek, ale batoniki widać bardzo często, w różnych smakach.


  


Co ważne, do przekąsek nie są dodawane żadne zbędne składniki. 100% produktu w produkcie, żadnego cukru i innych dosładzaczy. 

Truskawka - zawiera witaminy z grupy B, witaminę C, bogactwo soli organicznych i ważne przeciwutleniacze, a dodatkowo sporo błonnika.
Opakowanie - 48 kcal.

Ananas - sporo błonnika, witaminy A, B1, B2, B6 i PP a także antyoksydanty.
Opakowanie - 55 kcal.

Kukurydza - witaminy D, E, A, K, niacyna, kwas foliowy i sole najważniejszych makroelementów.
Opakowanie - 57 kcal.
Mi najbardziej smakował ananas, ale batonik malinowy też był świetny!

Owoce te możemy użyć np. do sałatki owocowej, urozmaicenia owsianki, ciasta czy nawet jako zdrowa przekąska w ciągu dnia. Ogromnym plusem jest to, że możemy paczkę wrzucić do torebki 
i nie martwić się, że na następny dzień już będzie niedobre.




Co myślicie o takich produktach? Jesteście ZA? :) Ja uważam, że warto spróbować! :)


Mój instagram: www.instagram.com/fitujemy 
Kontakt: e-mail: natalianalepa@o2.pl 
Pozdrawiam, 
Natalia <3 



wtorek, 12 kwietnia 2016

Kardio na redukcji

Już od kilku tygodni jestem na redukcji, tak więc włączyłam do swojego planu treningowego treningi kardio. Dziś wpis o tym, jak je robię, żeby nie przeszkadzały mi w treningach siłowych.
Jeśli jesteście zainteresowani, zapraszam! :)


Kardio traktuję jedynie jako dodatek do treningu siłowego, który ma dla mnie największe znaczenie.
A ponieważ treningi siłowe robię obecnie aż 5 w tygodniu i to bardzo bardzo mocne, treningi kardio ograniczam do minimum. Nie chcę, żeby przeszkadzały mi one w rozwoju tkanki mięśniowej.
Dlatego odrzuciłam wykonywanie ich przed treningiem siłowym - żeby nie tracić potrzebnej energii, oraz po treningu siłowym - żeby nie zwiększać zagrożenia spalenia mięśni.
Tym sposobem doszłam do wykonywania kardio jako osobnej jednostki treningowej. Jako, że jestem typem NO-CARDIO i strasznie mi się ono dłuży, zdecydowałam się na interwały.
Jest to według mnie jeden z najlepszych, najskuteczniejszych treningów
 - trwa krótko (u mnie 15 min) i spala tkankę tłuszczową jeszcze długo po zakończeniu treningu.
Jak na razie robię je dwa razy w tygodniu i jeszcze przed śniadaniem, jedynie po wypiciu glutaminy
 i bcaa, ponieważ w taki sposób po pierwsze najszybciej mi ono mija, a po drugie zawsze mam wtedy na nie czas. Zazwyczaj robię je w czwartki i niedziele, ponieważ jest wtedy między nimi odpowiednia przerwa i pasuje mi pod plan treningu siłowego - w czwartki robię w miarę lżejszy trening siłowy w porównaniu do innych, a niedziela to mój rest day.

Jak treningi kardio będą wyglądały pod koniec redukcji - zobaczymy jeszcze! :)



Mój instagram: www.instagram.com/fitujemy 
Kontakt: e-mail: natalianalepa@o2.pl 
Pozdrawiam, 
Natalia <3 

piątek, 8 kwietnia 2016

Wątróbka - dlaczego warto ją jeść? + Przepis na moją ulubioną wątróbkę!

Kolejny wpis o jedzeniu...ale jedzenie to 70% naszego sukcesu w fit życiu, więc chyba warto!
Tym razem coś o produkcie, który często jest zapominany i pomijany w naszych dietach, a mianowicie o starej, dobrej wątróbce. Co w niej takiego jest? Zapraszam!


Wątróbka drobiowa to świetne źródło białka w diecie. Mamy ich kilka rodzajów - indycza, z kurcząt, jednak każda jest bardzo dobra i różnią się raczej niewiele. Są też wątróbki wieprzowe, więc jeśli jecie wieprzowinę, warto na nie spojrzeć w sklepie. Oczywiście najlepiej wybrać z mięsa z zaufanego źródła, kiedy mamy pewność co do jakości mięsa. Wątróbka jest też stosunkowo niedroga, porównując do innych źródeł tak dobrej jakości białka, naprawdę opłaca się z nią zaprzyjaźnić.

Wątróbka to bogactwo żelaza (szczególnie wieprzowa), bardzo potrzebnego szczególnie nam, kobietom. Zawiera ogromne ilości kwasu foliowego, ale także cynku i miedzi oraz witamin A, D, B12 i B2.

Dodatkowo, w 100g zawiera jedynie 130 kcal (porównywalnie do chudych mięs).

Ze względu na swoje właściwości szczególnie poleca się ją osobom cierpiącym na anemię, ale także borykającym się z ogólnym osłabieniem i dla kobiet z obfitymi miesiączkami.


A teraz PRZEPIS NA MOJĄ ULUBIONĄ WĄTRÓBKĘ!

Kroję cebulkę i wrzucam na rozgrzaną, suchą patelnię. Po chwili zalewam wodą i kiedy ona się dusi, wrzucam opłukaną w wodzie wątróbkę. Razem duszę na małym ogniu około 7-10 minut, na końcu dodaję szczyptę pieprzu czarnego i czubrycy czerwonej.

Smacznego!




Mój instagram: www.instagram.com/fitujemy 
Kontakt: e-mail: natalianalepa@o2.pl 
Pozdrawiam, 
Natalia <3 



poniedziałek, 4 kwietnia 2016

NOWY PLAN TRENINGOWY - WIOSNA 2016

Dziś wpis z moim nowym planem treningowym, ponieważ dostawałam o to dużo próśb. 
Jest dosyć podobny do ostatniego planu, ale to tylko dlatego, że tamten był dla mnie idealny.
Większość swoich ulubionych ćwiczeń zostawiłam, a pozmieniałam jedynie ich kolejność, układ, liczbę serii czy powtórzeń. Co do treningu brzucha - aktualnie będę go robić dwa razy w tygodniu, ale mocniej, czas max. 15 minut. Przykładowe treningi pojawią się niedługo. Oprócz treningu siłowego wykonuję teraz także kardio, ale o tym w następnym wpisie :)
Treningów jest dużo, są też bardzo mocne, ale jako, że nie jestem początkująca, a dźwigam już dość ''długo'' to wybieram układ, który mi najbardziej pasuje i dzielę treningi tak jak mi wygodnie :)



Poniedziałek: Nogi, barki i abs 
Przysiady ze sztangą na karku 1x10 3x10 1x10 
Prostowanie na maszynie jednonóż x 10 10 i od razu dwie nogi x15
łączone z martwym ciągiem na prostych nogach x10 - 4 serie 
Odwodzenie nogi w bok następnie w tył z wyciągiem dolnym 3x10 10 
Zakroki z wykopem ze sztangą 3x24 
Barki: 4 superserie:
Wyciskanie hantli nad głowę x15 
Unoszenie na boki x15 
Wyciskanie żołnierskie x15 
 +ABS

Wtorek: Plecy i biceps 
Ściąganie drążka szeroko nachwytem do klatki łączone ze ściąganiem wąsko podchwytem 4x10 10
Martwy ciąg klasyczny 1x10 3x8 1x10
Wiosłowanie jednorącz hantlami 4x10 10 
Ściąganie do brzucha wyciągu poziomego łączone z prostowaniem na ławce rzymskiej 4x10 10 
Odwodzenie ramion w leżeniu na brzuchu 4x10 (tył barków)
Biceps: 
Uginanie z supinacja 4x16 (8 na rękę)
Uginanie z rączką wyciągu poziomo jednorącz 4x10 10

Środa: Pośladki i triceps 
Unoszenie bioder ze sztanga 3x12
Przysiad bułgarski z hantlami 4x10 10 
Unoszenie bioder ze sztanga na jednej nodze 4x10 10
Martwy ciąg na jednej nodze z hantlem 4x10 10 
Przysiad głęboki sumo z hantlem 4x10 
Triceps: 
Wyciskanie francuskie z wyciągiem dolnym 4x10 
Prostowanie rąk w pochyleniu 4x10 10 

Czwartek: Barki i brzuch 
Wyciskanie hantli nad głowę 1x10 3x8 1x10 
Unoszenie na boki w siedzeniu łączone z unoszeniem sztangi w przód 4x10 10
Wyciskanie żołnierskie sztangi łączone z odwodzeniem ramion w leżeniu na brzuchu 4x10 10 
Wyciskanie sztangielek w leżeniu na płasko łączone z unoszeniem na bok jednorącz na wyciągu 4x10 10
 +ABS

Piątek: Plecy, pośladki i biceps
Przysiady ze sztangą na karku 4x8/10
Martwy ciąg klasyczny 4x8/10
Unoszenie bioder ze sztangą łączone ze ściąganiem szeroko nachwytem do klatki 4x10 10
Ściąganie do brzucha wyciągu poziomego łączone z wiosłowaniem hantlami jednorącz 4x10 10
Odwodzenie nóg na maszynie - najpierw ''wisząc'' pośladkami na maszynie, następnie siadając (na dobicie) 4x10 10
Biceps:
Uginanie ramion ze sztangą 4x10
Uginanie z wyciągiem dolnym 4x12



Mam nadzieję, że się przyda!


Mój instagram: www.instagram.com/fitujemy
 
Kontakt: e-mail: natalianalepa@o2.pl 
Pozdrawiam, 
Natalia <3 

sobota, 2 kwietnia 2016

Przepis na pyszny, zdrowy obiad/kolację: papier ryżowy z mięsem, ryżem i szpinakiem!

Obiecałam, że będzie się u mnie pojawiało więcej przepisów, tak więc dziś taki wpis mam dla Was :)
Tym razem propozycja na obiad lub większą kolację - banalnie prosto i bardzo pysznie, czyli jak zawsze! :) Lubicie papier ryżowy, używacie? Bo dziś właśnie z nim! Naprawdę znowu jest to tak proste danie, że to właściwie żaden przepis a jedynie pomysł.
Danie, które kojarzy mi się ze smakami wakacyjnymi z Turcji.
A dokładnie....



PAPIER RYŻOWY NADZIEWANY MIĘSEM, RYŻEM I SZPINAKIEM Z JAJKIEM SADZONYM:
(dla dwóch osób, porcje można swobodnie zmieniać)
Składniki:
-szpinak mrożony paczka (lub świeży, umyty)
-czosnek 4-5 ząbków
-cebula pół małej główki
-gałka muszkatałowa
-pierś z indyka kub kurczaka 300g
-czubryca czerwona
-ryż basmati 100g (woreczek)
-4 duże sztuki (krążki) papieru ryżowego


Szpinak rozmrażamy i dusimy na patelni, dodajemy czosnek i cebulkę oraz szczyptę gałki muszkatałowej. Ryż gotujemy i przestudzamy woreczek. Mięso kroimy w kostkę, doprawiamy czubrycą i dusimy na patelni. Następnie, zgodnie z zaleceniami na opakowaniu, rozmaczamy papier ryżowy, nadziewamy go szpinakiem, ryżem i mięsem. Na patelni smażymy (najlepiej na oleju kokosowym) jajka sadzone i nakładamy na wierzch całego dania.

Czyli danie typu ''kurczak i ryż trochę inaczej '' :)




Smacznego!

Mój instagram: www.instagram.com/fitujemy 
Kontakt: e-mail: natalianalepa@o2.pl 
Pozdrawiam, 
Natalia <3