sobota, 22 października 2016

Aeroby: TAK CZY NIE? Dlaczego nie robię aerobów?

Często dostaję pytania, czy jakaś forma aerobów w ogóle gości w moim planie treningowym.
A jak odpowiadam, że nie i nigdy nie gościła (ani na masie, ani na redukcji!) to dostaję kolejne pytania: JAK TO? Nie robisz w ogóle bieżni? Nie jeździsz na rowerku?
Dziś właśnie o tym :) Zapraszam!


Szczerze? Jak słyszę że bez aerobów nie da się zrobić redukcji, formy i niektórzy robią je dwa razy dziennie, najlepiej po 2 godzin, bo inaczej nic z tego nie będzie, to dosłownie coś mnie trafia.
Ja jakoś zredukowałam i w życiu nie zrobiłam ani jednych aerobów.

Dla niewtajemniczonych - aeroby to sesja, zazwyczaj 45-60 minutowa, na dowolnej maszynie aerobowej (bieżnia, orbitrek, rowerek/wioślarz/schody/stepper) lub po prostu bieg, kiedy wykonujemy to w dość spokojnym tempie a głównie chodzi o to, że ma być ona długa.
Po rzekomo po dopiero około 30 minutach ''włącza się'' spalanie tłuszczu.

I często widzimy, jak ludzie na siłowni zasypiają już na swoich maszynach w czasie tych sesji treningowych i właśnie najchętniej przychodzą na nie codziennie, bo przecież im częściej tym lepiej.

Jak dla mnie jest to ogromna bzdura. Nie neguję całkowicie aerobów, bo dla niektórych mogą być one wręcz zbawienne. Na przykład dla osób z dużą nadwagą, osób starszych z chorym sercem, czy nawet dla ludzi którzy mają pracę siedzącą i chcą się po prostu poruszać.
Jednak taki godzinny trening chodzenia po bieżni z prędkością 3 km/h (co by się nie zmęczyć i mieć pewność, że wytrzyma się całe 60 minut na tej bieżni) dla osób zdrowych, które mają kondycję chociaż trochę lepszą od zerowej, według mnie nie jest najlepszym rozwiązaniem.

Przede wszystkim - godzina na bieżni/rowerku/orbitreku, przynajmniej dla mnie, nie brzmi zachęcająco ani ciekawie. Uważam i nigdy nie zmienię swojego zdania, że jeśli ktoś idzie na siłownię żeby przez godzinę pojeździć na rowerku, to nie ma po co tam iść. O niebo lepiej i zdrowiej wyjdzie dla niego iść na spacer, wziąć ze sobą znajomego albo zabrać na spacer psa.
A jak nie mieszka taka osoba w mieście to jeszcze się dotleni świeżym powietrzem i będzie miała okazję do obcowania z naturą, co każdy lekarz poleca.
Nawet zimą można chodzić na spacery! Wtedy też ważne jest dotlenienie, łapanie promieni słonecznych czy nawet najbanalniejsze: oglądanie krajobrazu zimowego.

Poza tym, kto teraz ma tyle czasu żeby móc poświęcić bieżni 60 minut? No a jeszcze ponoć najlepiej dwa razy dziennie tak robić. Pamiętajmy, że aeroby nie spalają bardzo dużej ilości kalorii.
Ja oczywiście jestem zwolenniczką treningu siłowego i to właśnie do niego będę zachęcać, gdyż właśnie trening siłowy spala ogromne ilości kalorii, a dodatkowo oczywiście (w połączeniu z dietą, która zawsze jest konieczna) rzeźbi pięknie naszą sylwetkę, wzmacnia i buduje mięśnie.
A im więcej tkanki mięśniowej mamy, tym więcej kalorii (więcej jedzenia!) musimy sobie dostarczać, by utrzymywać wagę.
Tak więc, jeśli miałabym wybierać między 60 minutowymi aerobami na bieżni, a 60 minutowym treningiem siłowym...wybór dla mnie jest prosty :)

Jednak oczywiście aeroby też mają swoje plusy! Można w dużym skrócie powiedzieć, że zastępują nam aktywność wykonywaną w ciągu dnia, więc osoby które w ciągu dnia nic nie robią, zamiast obcinać kalorie z diety, wolą często dołożyć aerobów.

ALE! Dla zdrowia ani formy niczym dobrym nie jest robienie takiego typu treningu, ani w ogóle żadnego typu treningu (chyba że mówimy o bardzo specyficznych sportach i zawodowych sportowcach) przez 2 godziny po dwa razy dziennie. To zdecydowanie nie pomoże nam schudnąć, ani ''uzyskać płaski brzuch'' jak wiele kobiet niestety myśli. A jedynie sprawi, że będziemy podupadać na zdrowiu, będziemy cały czas przemęczeni i pewnie nasza szkoła/praca będzie bardzo zaniedbana bo przecież trzeba zrobić trening...

Ja jak mówiłam, jestem zdecydowanie zwolenniczką treningów siłowych, na przykład w połączeniu z treningami o charakterze interwałowym. Takie interwały wykonuję po każdym treningu siłowym przez około 10-12 minut i jest to moja jedyna forma treningu na orbitreku/bieżni, choć często wykonuję je też po prostu bez sprzętu i kombinując z ćwiczeniami :)
Dlaczego nie robię aerobów? Bo po co!
Kocham trening siłowy, nie lubię się nudzić na treningu, nie mam czasu na pedałowanie na rowerku przez 60 minut, mam efekty treningów bez tego, wolę treningi krótkie, ale intensywne i dające mi naprawdę ''w kość'' (a właściwie w mięśnie), jestem aktywna w ciągu dnia, dużo chodzę...
Mogę tak wymieniać i wymieniać :)
Zamiast iść na ten rowerek/bieżnie na 60 minut, naprawdę wystarcza mi że już z samego rana przechodzę kilka kilometrów pomiędzy domem-stacją, dworcem-szkołą i tak dalej.
Bo największą bzdurą jest według mnie, gdy ktoś wszędzie najlepiej pod drzwi same, dojeżdża tramwajem, a wieczorem idzie na siłownię pochodzić po bieżni.

ALE! Jeszcze raz podkreślam - są osoby, dla których aeroby są wskazane.
Tak samo, jeśli są osoby, które lubią aeroby - przecież o to chodzi, żeby robić to co się lubi i co sprawia nam frajdę!
Ja jednak chcę tylko pokazać, że nie jest to jedyna droga, są inne (może skuteczniejsze, może nie).
Ważne przecież, żeby odnaleźć swoją! :)



A Wy lubicie taki typ treningu? :)

 
e-mail: natalianalepa@o2.pl
 
Pozdrawiam, 
Natalia <3



7 komentarzy:

  1. tez nie robie... interwaly jedynie... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem fanką treningu siłowego, a od kiedy trenuję podnoszenie ciężarów to już w ogóle mam wrażenie, że spalam milion kcal w czasie treningu :D Chociaż nie powiem, że od czasu do czasu aeroby sprawiają mi przyjemność, bo pomagają mi się odstresować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy zaczynałam przygodę ze sportem biegałam, żeby schudnąć. Przymus zamienił sie w miłość. Teraz chodzę na treningi 3x w tygodniu, biegam ile sie da, daje z siebie 100% i jest super! Resztę wolnych dni przeznaczam oczywiście na trening siłowy, którego też nigdy nie odpuszczę! :)
    ♥ Zapraszam do mnie --> KLIK , mam nadzieje, że najnowszy post się spodoba!
    Pozdrawiam! ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na bieżni lub orbitreku spędzam max 15 min :D Wolę trening siłowy

    _______________________
    http://bit.ly/2ewwMbm

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie. Wolę poćwiczyć godzinę z ciężarami, bo wtedy czas mi leci jak z bicza strzelił. Przy bieżni i rowerku szlag mnie trafiał. Chociaż nie powiem, czasem bym się wybrała na bieżnię bo teraz co chwila leje i nie ma jak wyjść pobiegać (w deszczu nienawidzę tuptać), to jednak siłowe są dla mnie najlepsze. Od ginekologa (haha :D) usłyszałam, że siłowe przy taaaakiej nadwadze (mam 162 cm, ważę 64 kilo i nadal jestem na redukcji, zaczynałam z 75 - wg niej powinnam 50 kg ważyć. Ta, jasne, powodzenia) to nie wolno siłowych i po co to i cośtam jeszcze mi gdakała. I że biegać powinnam itp itd. No masakra :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniała sylwetka!
    Ja aeroby zaczęłam robić niestety po tym jak zobaczyłam, że oporny jest mój organizm... nie mogę zredukować w szybkim tempie i w sumie nadal zbytnio nie mogę pomimo diety.
    Ale sama bardzo lubię robić aeroby dopiero po wysiłku siłowym. Ciężary to moje życie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja nie lubię aerobów :D Nudzą mnie jak nie wiem. Od czasu do czasu lubię pójść pobiegać, ale to musi mnie najść ochota ;)

    OdpowiedzUsuń