sobota, 10 września 2016

Profilaktycznie i w czasie choroby: KISZONKI I WODA Z OGÓRKÓW KISZONYCH!

Nie wiem jak Wy, ale ja często spotykałam się ze stwierdzeniem, że ''na kaca najlepsza jest woda z ogórków kiszonych''. Woda raczej powinna być tutaj wstawiona w cudzysłowie, gdyż chodzi po prostu o płyn, sok, w którym nasze ukiszone (domowe!) ogórki sobie pływają.
I wiecie co? Na kaca nie mam zamiaru jej sprawdzać, ale w innych okolicznościach też jest idealna.
Jesteście zainteresowani? Zapraszam!


Nie raz pokazywałam tutaj i na swoim instagramie, propozycje obiadów czy kolacji, w których prawie zawsze występują kiszonki. Powód jest bardzo prosty!
Są bardzo bardzo zdrowe, smaczne, mają bardzo mało kalorii, więc jak ich tu nie kochać!

A co dobrego w samych kiszonkach siedzi?
Same w sobie są najlepszymi probiotykami, gdyż są źródłem kwasu mlekowego, który reguluje florę jelitową, a dodatkowo wspomaga trawienie. Bakterie żyjące w naszych jelitach wytwarzają też witaminy z grupy B i witaminę K. A te witaminy są niesamowicie ważne!
One same już ułatwiają trawienie, ale też sprawiają, że nasza skóra jest piękna, gładka, promienieje,
a włosy i paznokcie są mocniejsze, rosną szybciej.
Co ważne, kiszonki są też polecane osobom zmagającym się z anemią, gdyż zwiększają przyswajalność żelaza.

Ale! Często zapominamy niestety, że sok ze słoika ogórków kiszonych także jest bardzo bardzo dobry! Absolutnie nie powinniśmy go wylewać. W procesie fermentacji, cenne składniki przenikają
z warzyw do soku i może być on nawet bardziej wartościowy niż same ogórki.

Porcję kiszonej i właśnie soku z ogórków kiszonych w okresach, kiedy nasza odporność szwankuje, lub jesteśmy szczególni narażeni na złapanie jakiegoś choróbstwa, warto zjadać/wypijać codziennie.
Moja porcja w tym okresie chorobowym kilka ogóreczków dziennie i zazwyczaj pół słoika soku.
Kiedyś mi kompletnie on nie smakował, a teraz go uwielbiam :)

Oczywiście, są osoby, dla których nie są one wskazane. Zawierają dużo soli, więc osoby, które muszą jej unikać, powinny z kiszonkami uważać.

Ja polecam kiszonki wykonane w domu. Te sklepowe są zazwyczaj słabej jakości, często nas sprzedawcy oszukują i musimy być bardzo czujni, żeby zamiast kapusty kiszonej, nie kupić KWASZONEJ, która cennych wartości już nie ma.

Podsumowując - nie wylewajmy soku z ogórków kiszonych! Jest on równie cenny pod względem wartości zdrowotnych, co same ogórki. Wszystkie witaminy, naturalny probiotyk - to właśnie sok.
Rewelacyjnie wspomaga naszą odporność, zapewnia piękny wygląd skóry, włosów i paznokci.
Są najprostszych, najtańszym i najłatwiejszym sposobem na dodanie sobie zdrowia i urody! :)



A Wy stosujecie ten naturalny wspomagacz zdrowia i urody w postaci KISZONEK ? :)
I czy wykorzystujecie sok z nich? :)





 
e-mail: natalianalepa@o2.pl
Pozdrawiam, 
Natalia <3



2 komentarze:

  1. Uwielbiam kiszonki :) Od czasu do czasu lubię przegryźć kapustę, a ogórki mojej babci pasują do wszystkiego

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post! Również kocham kiszonki :* Zapraszam do mnie na bloga ;)
    http://thelovejocelyne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń