niedziela, 28 sierpnia 2016

Nudne interwały? NIGDY!

Interwały - czasami mam wrażenie że jest to coś, co się albo kocha, albo nienawidzi.
Nienawidzę ich kiedy ma je zrobić, a kocham po ich zrobieniu. Kocham za to jak działają, ile endorfin wyzwalają i jak pożerają tkankę tłuszczową.
A że od dłuższego czasu robię je aż 4 razy w tygodniu, to stany ''nienawidzenia'' i ''kochania'' są u mnie bardzo częste. I zawsze robiłam je na orbitreku, kilka razy na bieżni, zwykle metodą 1 minuta sprint, 1 minuta trucht  i najczęściej przez 15 minut. Ostatnio jednak całkowicie mi się to znudziło
i na samą myśl o nich robiło mi się niedobrze.
Jak sobie z tym poradzić? Co zrobić, żeby urozmaicić trening interwałowy?
O tym w dzisiejszym wpisie!


Przede wszystkim pamiętajmy, że trening ma sprawiać radochę! Ma być ciężko, mamy wypluwać płuca i w myślach przeklinać, ale nie możemy się zanudzać na śmierć!

I tym sposobem wymyśliłam sobie nowy sposób na interwały.
Idę na salę fitness, biorę matę i...improwizuję. Dalej robię interwał, gdyż wykonuję przez 1 minutę ćwiczenie na maxa, następnie przez 30 lub 60 sekund wykonuję trucht i wracam do ćwiczeń.
I szczerze? Po skończonym treningu nie mam już sił nawet wstać z maty.
Jeśli jesteśmy już na etapie, kiedy możemy sobie pozwolić na takie improwizacje, bo wiemy, co i jak ćwiczyć, warto to robić! Przede wszystkim nie ograniczamy się do jednej maszyny, cały czas dajemy nowe impulsy naszym mięśniom, nakręcamy metabolizm, ale też dobrze się bawimy!

Ja polecam wykonywać ćwiczenia, które angażują jak największą ilość mięśni, całe ciało, przez co spalamy maksymalną ilość kalorii także...no i najbardziej się męczymy :)
Moje ulubione to:

1. Burpess (padnij-powstań)
2. Lunges
3. Przysiady z wyskokiem
4. Sprint w miejscu
5. Pajacyki z odwodzeniem rąk do góry
6. Pajacyki z odwodzeniem rąk do boków
7. Mountain Climber

Sposób wykonania zależy całkowicie od nas. Ja zazwyczaj robię interwał przez około 15 minut.
W zależności ile mam siły - np. 1 minuta ćwiczenia NA MAXA, następnie 30 sekund lub 60 sekund trucht w miejscu i kolejne ćwiczenie. W czasie wykonywania nie nudzę się tak jak na orbitreku, czuję, że daję z siebie 200%. A po zrobieniu np. lunges naprawdę można mieć tak obolałe mięśnie nóg jak po dobrym treningu siłowym :)

Warto też wykorzystywać sprzęt, np. uchwyty do pompek, kettlebell, worek treningowy!
Takie zabawy na treningu są świetne - urozmaicają nasz trening, sprawiają, że możemy cały czas zaskakiwać nasze ciało i cały czas dawać mu nowe bodźce.

Po dobrym treningu interwałowym naprawdę powinniśmy paść na matę i z trudem łapać oddech - to może być wyznacznik czy był on dobry. Dobry czyli intensywny, męczący.
Interwały mogą być samodzielnym treningiem, wtedy pamiętajmy o odpowiedniej rozgrzewce przed ich wykonaniem, ale mogą być też wykonywane np po treningu siłowym.

Warunkiem dobrego treningu jest przede wszystkim wykonywanie ćwiczeń poprawnie technicznie, pomimo największego możliwego tempa wykonywania - pamiętajmy o tym.

Gwarantuję, że takie robienie interwałów szybko się nie znudzi! :)





Mam nadzieję, że taki krótki wpis okaże się pomocny :)



 
 
e-mail: natalianalepa@o2.pl
 
Pozdrawiam, 
Natalia <3



3 komentarze:

  1. O takie interwały też brzmią super :) nie tylko biegowa klasyka

    OdpowiedzUsuń
  2. Wlasnie szukam jakiegos zamiennika zamiast biegania na biezni, bo troche sie to nudzi D: Ostatnio na insta coś dodawałaś o interwałach i chyba sobie zrobie jakiś plan co zrobić i spróbuję na salce, bo czesto wolna jest :D DZIEEKI!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam improwizować w właśnie taki sposób! Kocham interwały! ♥
    Zapraszam do mnie KLIK

    OdpowiedzUsuń