sobota, 6 sierpnia 2016

JAJECZNICA IDEALNA - PRZEPIS! + Collagen Prosper Labs

Dziś wreszcie mam dla Was TEN PRZEPIS. Choć nie wiem czy na tak proste danie, jak jajecznica, może istnieć coś takiego jak przepis :)
To chyba bardziej tajemniczy, sekretny sposób na wykonanie jej :)
Jesteście ciekawi? ZAPRASZAM!


Muszę na wstępie powiedzieć, że jajecznica to jedno z tych dań, które mogłabym jeść do końca życia :) Ale nie taką suchą jak wiór, tylko taką wersję jaką często dostajemy w bufetach śniadaniowych
w hotelach - gęstą, wręcz soczystą. Dodatki typu cebula czy boczek są opcjonalne.
Ponieważ jednak ostatnio zaczęłam jeść dużo jajek, praktycznie codziennie na śniadanie, to postanowiłam że muszę je robić w sposób możliwie najsmaczniejszy.
Zainspirowana przepisem na jajecznicę od Gordona Ramsay'a , postanowiłam stworzyć jej zdrową wersję, dopasowaną do mojego makro.
I tak zrobiłam.
Nie wiem czy wiecie, jak Ramsay robi jajecznicę. Przede wszystkim, jajka wraz z kawałkiem masła wrzuca do garnka razem i dopiero wtedy stawia na ogniu. Cały czas miesza i ściąga garnek z ognia, pozwalając jej ''działać'' samej. I to naprawdę działa. Jajecznica jest niesamowicie puszysta, delikatna i pyszna! Każdy, komu ją robię, mówi, że to najlepsza jajecznica na świecie :)

Moja wersja - bez masła, ale z olejem kokosowym. Do rondelka (wygodniejszy niż patelnia z której podczas mieszania mogłyby się jajka wylać) wrzucam 10 ml oleju kokosowego i 3 jajka.
Dopiero wtedy stawiam na malutkim gazie i cały czas mieszając, doprowadzam do powolnego ścinania się jajek. Wtedy co chwila ściągam z gazu i daję jajecznicy działać. Cały czas mieszam!
W gruncie rzeczy jajka są więcej poza gazem, niż na gazie. Mieszam dokładnie, żeby nigdzie się za bardzo nie ścięło. Taką półpłynną całkowicie ściągam z gazu, wyłączam go i mieszam, mieszam, aż zetnie się sama do takiego stopnia, jaki mi odpowiada. Gotowe!
Czasami wraz z jajkami dodaję cebulkę, czasami ozdabiam szczypiorkiem - to już według uznania :)


Spróbujecie tego sposobu?
Polecam obejrzeć filmik na yt gdzie Gordon Ramsay robi jajecznicę - tam najlepiej widać, jak to trzeba robić :)

Na zdjęciu powyżej widzicie też ostatnią nowość u mnie - Collagen z firmy Prosper Labs.
Jak zwykle firma mnie nie zawiodła i to kolejny ciekawy produkt od nich :) Pomaga zadbać o piękną skórę - nawilża ją od wewnątrz, ale także pomaga zachować jej elastyczność i młody wygląd.
Super prezent dla każdej kobiety! :)


 
 
 
 
 SNAPCHAT: fitujemy
 
e-mail: natalianalepa@o2.pl
 
Pozdrawiam, 
Natalia <3

14 komentarzy:

  1. Spróbuję! O takim sposobie jeszcze nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie idę robić sobie kolację, skorzystam z twojego przepisu! ♥
    KLIK

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam jajecznice ale ja wybieram wersje dobrze ściętą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To dla mnie nowość, spróbuję, chociaż moja będzie właśnie na maśle :-) Łykałam kolagen, ale nie tej firmy. Dobry też na stawy, żeby nie "strzelały" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie spróbuję :) chociaż moje love śniadaniowe to 3 jajka na miękko 💟 bardziej się nimi najadam 🍳

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie spróbuję :) chociaż moje love śniadaniowe to 3 jajka na miękko 💟 bardziej się nimi najadam 🍳

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój Tato robi jajecznicę w ten sposób 😊 Haaa tylko sposobu Gordona nigdy nie widział haha śmiem twierdzić, że Gordon zgapił ten pomysł od mojego Taty 😊 Taka mała różnica w robieniu jajecznicy a efekt OGROMNY 😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Jajecznica z garnka? Pierwsze słyszę szczerze mówiąc :D
    No ale człowiek uczy się całe życie, więc jutro na śniadanie będą jajka według tej receptury :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tam lubię ładnie ściętą jajecznice (bardziej takie jajo sadzone). Tak mi smakuje bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam ściętą jajecznice, ale chętnie wypróbuję Twój przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też taką uwielbiam, moja mama jest mistrzem w jej robieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Będę testować dziś na kolację :D

    OdpowiedzUsuń