poniedziałek, 11 lipca 2016

Liczy się postęp a nie perfekcja


Dziś jeden z tych wpisów o bardziej...głębokim przesłaniu? Chyba tak można to określić.


Na swojego instagrama i bloga wrzucam codziennie zdjęcia - swojego jedzenia, z sali treningowej, czy wreszcie swojej sylwetki. Pod każdym pojawiają się komentarze, które zachwalają moją formę, albo konkretne części ciała, najczęściej te, na które większość kobiet zwraca największą uwagę.
Dostaję też wiadomości z pytaniami typu: ''co zrobić żeby mieć taki brzuch jak ty?'' ''ja też chce mieć takie nogi, co robić?'' itp.

Zapominamy jednak bardzo często, że to co widzimy na instagramie czy jakichkolwiek innych portalach społecznościowych, jest tak przedstawione, żeby nam się podobało.
Wyobraźcie sobie, że widzicie zdjęcie jakiejkolwiek dziewczyny w niekorzystnym świetle, w naturalnej, przygarbionej pozie, z wydętym brzuchem, małym tyłkiem.
A teraz wyobraźcie sobie zdjęcie idealnie uśmiechniętej dziewczyny, w świetle które podkreśla tylko zalety jej sylwetki, zaś nie widać rzekomych mankamentów typu fałdki na brzuchu.
Wiadomo, na które bardziej zwrócimy uwagę. Takie zdjęcie uśmiechniętej dziewczyny, z wypracowaną sylwetką, zdecydowanie większą część osób zmotywuje do treningu czy niezjedzenia pizzy. Ale z drugiej strony pojawiają się myśli i zastanawianie, dlaczego my tak nie wyglądamy, dlaczego nasz brzuch nie jest TAK PŁASKI, pupa TAK OKRĄGŁA itd.

Takie miłe komentarze dotyczące naszego wyglądu, formy, są oczywiście bardzo bardzo miłe.
I motywujące. Ale proszę pamiętajcie - zazwyczaj w takich zdjęciach najważniejsze jest odpowiednie światło, napięcie mięśni, wciągnięcie brzucha.

Wiele razy słyszałam: ''ty nie musisz się martwić o swoją sylwetkę''. Naprawdę?
Bardzo często, choćby przy przeglądaniu zdjęć różnych dziewczyn na różnych stronach, też sobie myślę, że mają świetną sylwetkę i że ja nie będę nigdy chyba nie będę miała takich barków czy brzucha...Ale wtedy od razu przychodzi moment opamiętania. ''Ja będę miała lepsze! Bo sama je wypracuję!'' - i będą to najlepsze barki, jakie mogę JA mieć. Bo nie będę miała dokładnie takich samych jak ktoś. Każdy z nas jest inny przecież.
Ale możecie mi wierzyć, że też czasami czuję ukłucie zazdrości i zastanawiam się, dlaczego przy tych wszystkich ciężkich treningach, diecie, licznych wyrzeczeniach, dalej nie wyglądam jak X.
No bo nie jestem X. Jestem Natalia :)

Te dziewczyny, które dodają zdjęcia swoich pięknych sylwetek, też przecież musiały na nie zapracować. I być może na zdjęciach wyglądają one na idealne, ale rzeczywistość zazwyczaj jest zdecydowanie inna.

Bo w tej naszej drodze, każdego z osobna, nie liczy się to, żeby wyglądać jak ktoś inny, kto wydaje się nam być idealny. Ale to, żeby z każdym dniem stawać się lepszą wersją siebie.
''Obudź się z determinacją, idź spać z satysfakcją!'' - chyba bardzo znajome motto, ale jakie prawdziwe. To daje uczucie spełnienia. A nie bezsensowne dążenie do wymyślonej przez nas rzekomo idealnej wagi, czy idealnego obwodu w talii.





A Wy co o tym myślicie? :)



 
 SNAPCHAT: fitujemy
 
e-mail: natalianalepa@o2.pl
 
Pozdrawiam, 
Natalia <3

6 komentarzy:

  1. Dobrze powiedziane :) trzeba skupić się na sobie, na swoim rozwoju i nie patrzeć na innych

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście przyznaję rację, nie każda jest w stanie osiagnąć wymarzony ideał - czy to przez zbyt małą determinację (sama nie jestem robokopem i nie potrafię wylewać siódych potów na siłowni z przyjemnością), czy taki a nie inny typ sylwetki. Liczy się to, że dbamy o siebie każdego dnia i patrzymy na siebie z miłością. A duży brzuch to czasami mogą być po prostu... wzdęcia. Co jak co, ale taki espumisan warto mieć w torebce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super powiedziane. Przyznaję ci rację. Ja już przestałam myśleć w ten sposób i pracuję sama, po cichutku, nie za bardzo się tym chwaląc. Jak się pokażę to będzie bomba! :)
    Zapraszam do mnie :)KLIK

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mądry wpis w dzisiejszych czasach gdy wszyscy oglądają piękne zdjęcia w necie można łatwo nabawić się kompleksów i niskiej samooceny bo nikt nie pomyśli ile pracy jest włożone, żeby to zdjęcie ukazywało takie zalety sylwetki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam! Jestem zdania, że trzeba dążyć do najlepszej sylwetki, jaką konkretnie my jesteśmy w stanie osiągnąć, a nie sugerować się cudzym ciałem, bo takiego nigdy nie uzyskamy. Każdy ma inne ciało i inne predyspozycje :)

    OdpowiedzUsuń