poniedziałek, 30 maja 2016

DESER ZERO KCAL! - GALARETKI W WIELU SMAKACH

Dziś mam dla Was wreszcie wpis z przepisem o który dostawałam wiele próśb :)
Oto dziś jest! Mam nadzieję, że się przyda! A tym razem jest to...deser 0 kcal!
Z podstawowych produktów, który każdy ma w domu albo za kilka złotych może kupić w każdym sklepie. Nie trzeba tu żadnych specyfików i wynalazków :)
Dodatkowo, smakami możemy dowolnie kombinować i zmieniać!


Tak na prawdę, jedynym niezmiennym składnikiem jest żelatyna spożywcza.
Ja ten ''deser'' jem teraz praktycznie codziennie, nie tylko ze względów smakowych, ale też właśnie ze względu na właściwości żelatyny - nie bez powodu osobom z problemami ze stawami poleca się jedzenie galaretek (ale te sklepowe mają niestety często dużo cukru).
To właśnie żelatyna w nich zawarta świetnie ''naprawia'' nasze stawy, więc jeśli macie problem ze ''szczykaniem'' w kolanach czy bolącymi kostkami w rękach - polecam.

No i przepis!
Choć ciężko nazwać to przepisem :)

Stały składnik, tak jak mówiłam, to żelatyna. Natomiast to, z czego zrobimy galaretkę, zależy od nas!
Najważniejsze jest to, żeby bazę galaretki ogrzać - wtedy możemy rozpuścić żelatynę.
Na zimno niestety nie wyjdzie.
Ale żeby miała ona zero kcal, oto kilka moich propozycji:
1. Zaparzona herbata owocowa, ziołowa, czy jakakolwiek inna, którą lubimy. Najlepiej zrobić bardzo mocny napar, z kilku torebek, żeby ten smak był naprawdę wyczuwalny. Jeśli sam smak herbaty nie jest dla nas wystarczająco słodki, można dodać jakieś zdrowe słodzidło - ja polecam stewię w proszku, ilość zależna od ilości herbaty i preferencji.
2. Napoje typu zero KCAL - nie polecam takich napoi pić cały czas, jak niektórzy robią, ale powiedzmy 1 dziennie, jeśli mamy taką potrzebę, może być. Mają one oczywiście ogromne ilości aspartanu i ascesulfanu, no ale i tak są lepsze od tych z dodatkiem cukru. I z nich także można stworzyć super galaretkę. Aktualnie w dobrych sklepach możemy dostać większość znanych napoi
w wersji O kcal - nie tylko Coca-cola, ale też np. Redbull, którego ja (niestety) bardzo lubię :)
3. Jeśli mamy smakowe odżywki typu glutamina albo bcaa, możemy rozpuścić je tradycyjnie w wodzie i także wykorzystać do zrobienia galaretki. Deser z glutaminy o smaku kaktusa? BAJKA!
Tutaj najtrudniejsze może być podgrzanie produktu, ale ja po prostu zalałam glutaminę gorącą wodą - nie wydaje mi się, żeby była to najlepsza opcja na spożycie glutaminy, ale tutaj bardziej chodzi mi o smak galaretki, niż o skorzystanie z glutaminy :)


Wykonanie jest bardzo proste. Baza galaretki musi być gorąca (tak, da się podgrzać colę i nic się jej nie dzieje!:), i w zależności od jej ilości, dodajemy żelatynę i szybko mieszamy, polecam to zrobić trzepaczką do jajka. Ilość żelatyny najlepiej stosować zgodnie z zaleceniem na opakowaniu.
Ja do takiej średniej miseczki sypię 2 łyżki. Następnie odstawiamy do ostygnięcia i kiedy jest zimna, wkładamy na noc do lodówki :)



Smacznego!



Mój instagram: www.instagram.com/fitujemy 

e-mail: natalianalepa@o2.pl


Pozdrawiam, 
Natalia <3

3 komentarze:

  1. Robiłam kiedyś podobne galaretki z herbaty. Dzięki za przypomnienie, jutro ja sobie zrobię. Idealny deser na ciepłe dni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Żelatyna jest produktem białkowym wytwarzanym na drodze częściowej hydrolizy kolagenu, tj. białka ekstrahowanego z surowców pochodzenia zwierzęcego, takich jak skóra, kości, chrząstki, ścięgna, kopyta itp". Naprawdę świadomość tego czym jest żelatyna nie przeszkadza wam jej jeść:(?

    OdpowiedzUsuń