środa, 3 lutego 2016

Szkoła i trenowanie - jak znajduję czas na treningi i naukę?

O taki wpis dostałam bardzo wiele próśb, co w sumie trochę mnie zdziwiło, bo kiedyś już podobny robiłam, ale skoro tyle osób go chciało, więc dlaczego nie :)



Temat łączenia nauki i trenowania... - mogłabym na to powiedzieć tylko jedno ''wystarczy chcieć'' :)

I taka jest prawda, a ja jestem tego przykładem i mówię szczerze, że wymówka ''nie mam czasu'', w bardzo wielu przypadkach to naprawdę głupie usprawiedliwianie się.

Jestem teraz w LO, na profilu biologiczno-chemiczno-fizycznym i nauki mam...mówiąc delikatnie, strasznie strasznie strasznie (!) dużo :) A ponieważ zależy mi na ocenach, bardzo się do tego przykładam.
Jak wygląda mój dzień, kiedy znajduję czas, żeby się pouczyć?

Typowy dzień:

5:15- pobudka, ogarnianie się, śniadanie, chwila żeby na telefonie zająć się blogiem. Dwa razy w tygodniu, kiedy zaczynam lekcje o 9, śpię godzinę dłużej, a to naprawdę dużo dla mnie.
O 7 mam pociąg i o 7:20 już jestem we Wrocławiu.
Ze szkoły 2 razy w tygodniu wracam po 15, raz o 14, raz o 13, ale w piątki już o 16:30, więc trochę jest to zmienne, ale obiad, czyli u mnie 4 posiłek, już zawsze jem w domu :)
Czasami przed obiadem udaje mi się coś jeszcze zrobić do szkoły, zależnie o której wracam,
następnie o 17 jadę na siłownię i wracam przed 19, jem kolacje, idę się kąpać i siadam do nauki.
O 21-21:30 idę spać.

Czasu na oglądanie filmów czy inne przyjemności w tygodniu raczej nie mam.


Ponieważ w tygodniu nie mam też na tyle czasu, zawsze jeden dzień z weekendu też praktycznie w całości poświęcam na uczenie się, przygotowywanie zadań i prac do szkoły. Zazwyczaj jest to sobota.
Wtedy robię lekcje na cały tydzień, a później na tygodnie tylko sobie to powtarzam i ewentualnie coś z lekcji na lekcję się douczam, ale dzięki temu, że w sobotę wszystkiego się już nauczyłam, nie muszę nie martwić, że z czymś nie zdążę, czy że nie będę mogła pojechać na trening.

Natomiast niedziele poświęcam na odpoczynek, robienie wpisów na bloga, ewentualnie kilka powtórek do szkoły też wpada.

Czy jest ciężko? Jest! Ale myślę, że warto :) I ze wszystkim sobie radzę. Trenuję cały czas, bez przerw, a średnia semestralna wynosiła ponad 5,0, więc chyba udaje mi się wszystko ze sobą pogodzić :)



Cóż, mam nadzieję, że dobrze odpowiedziałam na tak liczne pytania! :)




Kontakt: e-mail: natalianalepa@o2.pl
Pozdrawiam, 
Natalia <3

13 komentarzy:

  1. Jak sobie wspominam, że w liceum myślałam że nie mam czasu to teraz mnie śmiech zalewa :D Jak się pracuje, studiuje, pisze blogi, przygotowuje do bycia psychologiem to bardziej okres szkolnictwa "obowiązkowego" to były wieloletnie wakacje, a przygotowanie do matury jak przygotowanie do jednego egzaminu na studiach :D

    Ale mimo wszystko gratuluję organizacji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, na studiach jest ciężek, ale podziwiam pobudke o 5 rano... i samo to, że musisz dojeżdzać do szkoły i z powrotem. Nie wspominając, że większości nie chce sie być zorganizowanym, robić sobie posiłków itp
      Ale coś czego brakuje mi ze szkoły średniej to plan lekcji :( a nie co tydzien zmiana zajęc, wykłady do 20 i weź znajdź czas na cokolwiek...

      Usuń
    2. szkoła to były fajne czasy, wtedy u mnie na wsi nie było siłowni ale chodziłam na sks różnego rodzaju, siatka, koszykówka : ) duża pomoc rodziców, złote czasy i człowiek nie doceniał haha więc nie rozumiem że mógłby ktoś z nastolatków powiedzieć "nie mam czasu" : )




      Usuń
    3. O tak, patrząc na natłok nauki na moich studiach aż chce mi się śmiać kiedy wspominam liceum, kiedy mało co nie płakałam z braku czasu :D Niezależnie od tego, czy jesteśmy w gimnazjum,liceum, na studiach, czy już pracujemy, na każdym etapie życia zwykle jest wyższa poprzeczka i albo trzeba się dostosować, albo się cofać. A że ja należę do osób, które chcą iść naprzód, po prostu trzeba jakoś organizować jakoś czas. A jak jeszcze przychodzi wiosna, od razu dostaję kopa do roboty :)

      Usuń
    4. haha dokładnie zgadzam się z Wami, jak jeszcze pracę ma się od 10-18 i dojazd i powwrót z pracy wynosi razem łącznie 4 godziny to jest to hardkor :)

      Usuń
  2. Gratuluje sredniej! U mnie plan dnia wyglada podobnie. Tylko ze koncze pozniej lekcje. W soboty robie tak samo. Tez sie ucze na caly tydzien :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie, dobra organizacja to klucz do sukcesu :) udawało mi się ogarnąć nawet w czasie ostatniej sesji czy przy nauce do obrony, chociaż nie mówię- kiedy miałam kombo egzaminowe 4 dni pod rząd odpuściłam, ale są rzeczy ważne i ważniejsze :) Oby tak dalej, na studiach zobaczysz, że nauki może być jeszcze więcej :P

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, najważniejsza jest dobra organizacja czasu, aby dobrze nim dysponować, aby wystarczyło go i na naukę i ćwiczenia i inne ważne rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ze wszystkim się zgadzam, ale uwierz mi, że w klasie maturalnej będzie dużo ciężej ;)Właśnie doświadczam tego na sobie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z łezką w oku wspominam liceum i te beztroskie czasy... :D Teraz dorosłe życie pcha się do mnie drzwiami i oknami, a ja tak po trochu je wpuszczam, starając się wszystko dobrze zorganizować. Tak jak napisałaś, przede wszystkim trzeba po prostu chcieć :) I nie powtarzać, że nie da się rady, tylko ustalić swoje priorytety i spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też wszystkim w koło powtarzam, że trzeba chcieć i się zorganizować. Najlepsza metoda na dzisiejszą chorobę "nie mam czasu" ;)
    Gratuluję wyników w nauce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej! Pierwszy raz jestem na twoim blogu, ale od razu mi się spodobał :)
    Niby jak się coś chce to się na to znajdzie czas. U mnie jest trochę gorzej :/ Jestem teraz w klasie maturalnej i co drugi dzień po szkole ide do pracy i tak do 21.. wiec w domu jestem przed 22. W weekendy mam niestety tylko jeden dzień wolny na naukę i odpoczynek bo w drugi ide na cały dzień do pracy i też wracam koło 22 do domu. Sama nwm gdzie mam jeszcze wcisnąć jeszcze treningi ale mam nadzieję że mi się uda!
    Dopiero zaczynam moją przygodę z blogiem i sportem więc zapraszam do mnie: http://zpamietnikaszarejmyszkii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. grunt to dobra organizacja! :) będąc jeszcze w liceum myślałam, że tak ciężko bywa połączyć to wszystko, a teraz na studiach to nawet tego nie skomentuje haha :D

    OdpowiedzUsuń