sobota, 2 stycznia 2016

Podsumowanie roku 2015

Tak jak zapowiadałam wcześniej...dziś mam dla Was moje podsumowanie już ubiegłego roku 2015!
Nie tylko pod względem treningowo-dietetycznym :) Jeśli jesteście zainteresowani, gorąco zapraszam! :)


 Bardzo udany sylwester 2014/2015 i jedna z najzabawniejszej nocy w życiu, były zapowiedzią cudownego kolejnego roku. Mimo, że początek tego roku nie był dla mnie łatwy. Na szczęście, do stycznia już naprawiłam swoje zdrowie i organizm (ortoreksja-w zakładce ''Moja Historia''), ale echo tego czasami nadal wracało. Praktycznie do kwietnia moje życie składało się tylko ze szkoły, treningów i ciągłej nauki przed kwietniowymi egzaminami gimnazjalnymi.

Dodatkowo, cały luty spędziłam w szpitalu na oddziale rehabilitacyjnym ze względu na skrzywienie kręgosłupa. Brzmi strasznie, ale jeśli ktoś kojarzy ten oddział na Poświęckie we Wrocławiu, myślę, że doskonale wie, jak tam jest śmiesznie. Bardziej wygląda to jak kolonia.
Cóż, był to mój drugi pobyt tam, wcześniejszy 4 lata temu. Zawsze poznaje się świetnych ludzi.
Największym problemem było dla mnie jedzenie bo szpitalne posiłki nie należą do najsmaczniejszych i najzdrowszych. Jak to rozwiązywałam? Miałam cały koszyk swojego jedzenia w pokoju, wszystkie moje produkty - śniadanie, II śniadanie, podwieczorek i kolacje zawsze sobie sama przygotowywałam, obiady przywoził mi tatko (kochany!<3), jak poprosiłam to też kolację, a mama gotowała według moich przepisów.
Jakby tego było mało, kiedy kończył się mój pobyt, wybuchła straszna epidemia grypy i jak w jeden dzień w weekend wróciłam do domu na przepustkę, już nie wróciłam, bo gorączka nabiła się u mnie do 40 stopni.
Najbardziej bałam się nadrabiania w szkole, ale ostatecznie napisałam wszystko w jeden tydzień, pisząc po 5 sprawdzianów dziennie.

 Śniadanie w szpitalu :)


W marcu zapisałam się na nową siłownię i była to moja ucieczka od nauki i domu.



Szczególnie przełomowy był dla mnie kwiecień - poznałam swoją miłość (oczywiście, na siłowni!).
15 kwietnia kończyłam 16 lat, a kilka dni wcześniej byłam na treningu z Anną Lewandowską (moja opinia jest w oddzielnym wpisie!). Na urodziny dostałam pierwszego smartfona -Samsunga S5 i praktycznie od razu założyłam konto na instagramie. Natomiast pod koniec kwietnia pisałam egzaminy gimnazjalne, z wyników których ostatecznie byłam zadowolona (choć moje ambicje były oczywiście wyższe!).


Od razu po egzaminach zaczęłam przygotowania do konkursu wiedzy o Armii Krajowej.
Przez miesiąc nieustannie się uczyłam - do tego stopnia, że encyklopedię praktycznie cytowałam.
Na konkursie w maju w części pisemnej zajęłam 3 miejsce w województwie, a w części ustnej 5.


W międzyczasie z przyjaciółką szykowałam projekt na kolejną edycję Sejmy Dzieci i Młodzieży. I dzięki wszystkim staraniom i ciężkiej pracy, udało nam się dostać. Na dwa dni wyjechałyśmy do Warszawy i
1 czerwca uczestniczyłyśmy w obradach sejmu jako posłanki. W moim życiu dużo się wtedy działo okropnych rzeczy i choć strasznie nie chciałam jechać, przekonali mnie nauczyciele i moi bliscy. I nie żałuję :)



W połowie czerwca miałam też swój bal gimnazjalny. Wtedy nie miałam nastroju do imprezowania, ale trochę pod przymusem poszłam i dziś mam dobre wspomnienia z niego.


W czerwcu byłam na szkolnej wycieczce w Berlinie i cieszę się, że mogłam zobaczyć to miasto.


Z końca roku szkolnego cieszyłam się jak nigdy wcześniej w życiu - szczerze nienawidziłam mojego gimnazjum. Myślałam wiele razy, żeby je zmienić, ale kilku nauczycieli było tam naprawdę wspaniałych.
No i w tym roku po raz kolejny odebrałam nagrodę za najwyższą średnią w szkole.
Jako anegdotkę zdradzę Wam, że podeszłam do mikrofonu podziękować nauczycielom i rodzicom,a kiedy zaczęłam mówić, to się rozpłakałam.... :)



W wakacje miałam wyjątkowo dużo do załatwiania. W lipcu kilka razy zawoziłam papieru do wybranego liceum, a za każdym razem się tym stresowałam. Później jeszcze zmieniłam profil z dziennikarskiego na biol-chem-fiz i w sumie jeszcze do 31 sierpnia nie wiedziałam, gdzie jestem.
W lipcu dużo czasu spędzałam z bliskimi, moją miłością, a w sierpniu na 8 dni wyleciałam na Kretę z kuzynką. Były to już trzecie nasze wspólne wakacje i jak zawsze wakacje życia! :) Niestety, do początku września mój Bartek był na wyjeździe, więc było mi strasznie tęskno i to nadejście 1 września nie było aż tak tragiczne.


Zaraz po powrocie z Krety, zaczęłam ćwiczyć z planem od Sylwii Pawlak i redukcję, którą skończyłam w październiku i byłam bardzo zadowolona z efektów.

Wybór szkoły okazał się bardzo trafiony. Ponieważ rano dojeżdżam pociągiem, w 20 minut jestem we Wrocławiu, a niestety autobusy przez korki jadą nawet 2 godziny. Profil biol-chem-fiz, na który udało mi się przenieść, jest bardzo ciężki, ale jestem zadowolona.


W liceum nie miałam zamiaru na siłę szukać nowych przyjaciół. Mam swoje przyjaciółki, ukochanego.
Ale poznałam wielu wspaniałych ludzi i cieszę się, że jesteśmy razem.
Okazało się też, że z niektórymi jestem bliżej niż myślałam, a przyjaźnie mogą się zrodzić bardzo szybko!<3



Niestety, w czasie roku szkolnego zawsze cierpię na małą ilość czasu na cokolwiek. Szkoła-trening-nauka.
Ale ja się cieszę, bo znajduję jeszcze czas na bloga i spotkania z bliskimi.

Pod koniec października ''płakałam'' z powodu kradzieży portfela, ale później smutki wytańczyłam na weselu ukochanej kuzynki. I za miesiąc szykuje mi się kolejny ślub! <3

1 listopada moja przyjaciółka (od 13 lat!) kończyła 17 lat i już się szykujemy na jej osiemnastkę :)

Praktycznie do samych świąt nie znajdywałam czasu nawet na oglądniecie sobie jakiegoś filmu czy przeczytanie innej książki niż lektura. I teraz przez wolne dni wszystko nadrabiałam :)

Święta spędziłam w gronie mojej wspaniałej rodziny, a na sylwestra bawiłam się z moim ukochanym, więc koniec roku był dla mnie niezwykle przyjemny :)


Rok temu i teraz :)


Ten rok był dla mnie najlepszym rokiem w życiu! 2016...nie wiem czy da się, żeby był lepszy!!!:)



A Wy macie już swoje podsumowania? :)








Kontakt: e-mail: natalianalepa@o2.pl


Pozdrawiam, 
Natalia <3

21 komentarzy:

  1. Świetne podsumowanie, miło się czyta! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać, że to był udany i intensywny rok :) oby kolejny był jeszcze lepszy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietne podsumowanie! Jak zawsze post fantastyczny. :* Chcialabym Ci podziejowac za motywacje jaka przekazujesz nie tylko mi ale wszystkim ktorzy czytaja bloga. Dzieki Tobie chociaz sama moze nie zdajesz sobie z tego sprawy, wyleczylam sie z tej samej choroby o ktorej wlasnie tu napisalas:* Jestes swietna dziewczyna! Trzymam kciuki i oby ten rok byl jescze lepszy od poprzedniego! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju bardzo dziękuję ! Takie słowa mnie motywują <3 pozdrawiam :**

      Usuń
  4. U mnie na blogu również pojawiło się podsumowanie i doszłam do tego samego wniosku - żaden rok nie był tak dobry jak 2015, żaden nie zmienił mnie tak bardzo i nie dał mi tak wiele. Twoja osoba jest mi w całym tym fit światku, o tyle bliższa niż inne, ponieważ Twoja ambicja to nie tylko trening-zdrowe odżywianie. Szczególnie jeśli chodzi o edukację, odkąd pamiętam mam to samo. Także zbijam piątkę i powodzenia dalej ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się super rozumiemy!!! Piona! <3 bardzo mi miło <3

      Usuń
  5. Super podsumowanie i wow, gratuluję najlepszej średniej w szkole, nie wiem jak to się stało, ale musiałam ominąć w natłoku blogów Twój post o tym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie było o tym wpisu :) hihii. Dzięki i pozdrawiam :*

      Usuń
  6. Im więcej czytam Twoich wpisów, tym bardziej widzę w nich siebie! :> jestem co prawda troszkę starsza, bo w 2015 roku skończyłam liceum, nie zmienia to jednak faktu, że nawet przeżycia mamy całkiem podobne! Trzymaj tak dalej, ale taka mała rada: też zawsze byłam bardzo ambitna podobnie, jak Ty, choć niestety w liceum dało mi się to trochę we znaki… Efektem był ogromny stres, w wyniku którego zaraz po maturze pojawiła się choroba serca. Ale oczywiście znowu się rozpisałam haha podsumowując, skupiaj się na tym, co najważniejsze, podchodź do życia, szkoły na luzie, a wiem, że wówczas uda Ci się wszystko! :) tak na marginesie, wiesz już, co chciałabyś studiować, z czym wiążesz przyszłość? Pytam z czystej ciekawości :D trzymam kciuki i życzę Ci wszystkiego dobrego w Nowym Roku <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej dziękuję za te rade naprawdę! Wezmę to sobie do serca :) Pozdrawiam i nawzajem wszystkiego najlepszego <3

      Usuń
  7. Super, życzę Ci aby ten rok był równie wspaniały! :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. No i super. Oby kolejny byl równie udany i tak samo intensywny ;) pozdrawiam. Karolina

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że to był świetny rok! Wspaniale powspominać takie miłe rzeczy :) Niech 2016 będzie jeszcze lepszy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale młodziutka jestes :)
    Super podsumowanie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje podsumowanie wciąż się piszę, mam nadzieję, że uda mi się dzisiaj je skończyć :) W końcu mamy już 3 stycznia, a oprócz podsumowania wypadałoby się jeszcze zastanowić nad celami na 2016 rok! :)
    Moim zdaniem twój rok był bardzo udany :) Mimo że momentami był ciężki, to wydarzyło się w nim wiele dobrego :) Oby 2016 był dla Ciebie jeszcze lepszy! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sporo działo się u Ciebie w minionym roku...To był na pewno ważny rok dla Ciebie i..dużo zmian :)

    Oby ten 2016 rok był jeszcze lepszy niż miniony ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałaś świetny rok, pełen przeżyć i wspaniałych chwil. Gratuluję osiągnięcia tytułu najlepszego ucznia w szkole i gorąco pozdrawiam :*
    P.S. Wypróbowałam tusz do rzęs od Pierre Rene i jestem bardzo zadowolona z zakupu :D Skusiłam się tez na kredkę do ust nr 07 i jestem nią zachwycona, więc dziękuję za uświadomienie mi istnienia tej firmy :D

    OdpowiedzUsuń