środa, 6 stycznia 2016

Kardio dla wszystkich NO-KARDIO!

Czasami można odnieść wrażenie, że ćwiczący ludzie dzielą się na dwie kategorie ''TYP KARDIO'' i ''TYP NO-KARDIO''. Ja należę do tego drugiego typu ludzi i wolę dźwigać moje ukochane ciężary.
Wiem jednak, że treningi typu kardio też warto robić. I dzisiejszy wpis kieruję tych wszystkich osób NO-KARDIO - łączmy się! I razem szukajmy najmniej ''bolesnej'' formy kardio :)


Ja ten trening wykonuję przede wszystkim w celu podkręcenia tempa metabolizmu i żeby się troszkę ''wypocić'', co pozwala mi usunąć nadmiar wody z organizmu.

Przechodziłam już przez jego rodzajów. W sierpniu wieczorami biegałam, dwa razy w tygodniu,
6 km w 25 minut, ale mówiąc szczerze największą przyjemność miałam tylko po treningu.
Wcześniej biegałam na bieżni, 1 minutę szybko, 1 minutę spokojnie, przez 25 minut i był to dla mnie zawsze oddzielny trening. Nie przepadam za takim bieganiem, bo po prostu szybko zaczynam się nudzić i myślę już tylko o skończeniu. Od września, żeby coś zmienić, wybierałam biegi na bieżni, ale pod największym nachyleniem i tempo dostosowywałam do tego, jak czułam, że dam radę, a nie narzucałam z góry.
Takie bieganie robiłam po treningu siłowym, dwa razy w tygodniu, do 20 minut.

Jednak bieżnia całkowicie mi się znudziła i aktualnie przeniosłam się na orbitrec'a. I chyba znalazłam swój sposób na kardio! :)

Przede wszystkim - interwały!  Interwał zamykam w 15 minutach, nie marnuję czasu i nie dłuży mi się tak. I zawsze wykonuję po treningu siłowym, plan jest, żeby robić to dwa razy w tygodniu.
Szczerze mówiąc, daję z siebie dużo więcej niż na bieżni i na prawdę spinam się na maxa!
Jak kończę, dosłownie nie mam już siły na nic :)
Ostatnio też sobie wymyśliłam, że nałożę dodatkowo na nogi obciążniki po 2 kg na stronę - było ciężej, więc myślę, że będę dalej tak robić!




Jaki jest Wasz stosunek do kardio? Lubicie? :)






Kontakt: e-mail: natalianalepa@o2.pl


Pozdrawiam, 
Natalia <3

12 komentarzy:

  1. Tez jestem typem no-kardio :) Jednak jesli mam wybierac ulubione cwiczenie to jest to rowerek stacjonarny. Na drugim bieznia na ktora tez czesto wskakuje. Rzadko kiedy na orbitrek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię kardio :P W zeszłym roku biegałam raz w tygodniu i chyba do tego wrócę... a gdy sto lat temu chodziłam na siłownię, to uwielbiałam orbitrek, na rowerku mi się nudziła, a bieżnia na siłowni jest dla mnie bez sensu, wolę już biegać na powietrzu :)
    http://eatsmart4ever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również jestem typem no-cardio :P I też postawiłam na interwały na bieżni, a alternatywą dla mnie jest stepper, który jest jeszcze mniej nudny - polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja jestem typem tylko kardio : rower i pływanie <3 ale ciężarkami też nie pogardzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nienawidzę biegać, ale za to rowerek z miłą chęcią :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem twoją rówieśniczką ;) Kiedy pierwszy raz wybrałam się na siłownię myślałam sobie bieżnia, i tyle. Co ja facet? Nie będę dźwigać. Jednak teraz jest zupełnie odwrotnie! ;)
    Uwielbiam ciężary, a bieżnia jest "obowiązkiem". Próbowałam również orbitreka i rowerek, jednak to nie dla mnie i zostaję wierna bieżni ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też szybko się nudzę podczas kardio, dlatego podczas treningu na rowerku stacjonarnym w domu włączam sobie zawsze jakiś film. Przyjemne z pożytecznym :D

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie przychodzi to fazami - raz uwielbiam cardio, raz uwielbiam ćwiczenia siłowe. Ostatnio polubiłam HIIT i na razie się tego trzymam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też chyba teraz mi bliżej do no-cardio :D orbitreka mam w domu i też jestem w stanie na nim wytrzymać tylko interwały, bo inaczej zdycham z nudów :) lubię też skakankę kiedy oglądam w tym czasie serial i bieganie w terenie, bo krajobraz się zmienia :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja generalnie lubię cardio i zawsze staram się pobiegać jako rozgrzewka przed treningiem i chociaż kilka minut po chociaż to jest dużo trudniejsze, ale chyba najbardziej efektywne :) nietsety też się szybko nudzę i jedyny sposób jaki mogę polecić na tę "przypadłość" to dobra muzyka :) podczas biegania mogę słuchac tylko nightcore i wtedy jakoś leci :0

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja generalnie lubię cardio i zawsze staram się pobiegać jako rozgrzewka przed treningiem i chociaż kilka minut po chociaż to jest dużo trudniejsze, ale chyba najbardziej efektywne :) nietsety też się szybko nudzę i jedyny sposób jaki mogę polecić na tę "przypadłość" to dobra muzyka :) podczas biegania mogę słuchac tylko nightcore i wtedy jakoś leci :0

    OdpowiedzUsuń