czwartek, 5 listopada 2015

SKOŃCZYŁAM REDUKCJĘ! - 5 kg DIETA I TRENINGI NA REDUKCJI

Wreszcie mogę to napisać! I mówię ''wreszcie'' nie dlatego, że mi się dłużyło, że było źle,
bo tak NIE BYŁO, ale dlatego, że dostawałam już o to dosłownie grad pytań! :)
Dziś mogę się z Wami podzielić efektami mojej redukcji, więc zapraszam!

Redukcję rozpoczęłam po powrocie z wakacji, 5 sierpnia.
Zaczynałam od 1850 kcal i w planach miałam dalsze obcinanie. Wcześniej na wyjeździe sobie podjadłam więc nie było problemów z brakiem motywacji :) Wtedy też zaczęłam trenować według planu od Sylwii Pawlak, mojej ukochanej trenerki. Na wakacjach bardzo też podeszłam wodą i po pierwszym tygodniu już byłam dużo lżejsza i czułam się lepiej, gdy cała ta woda zeszła.
Treningi siłowe miałam 4 razy w tygodniu i dodatkowo 2 razy w tygodniu szłam wieczorem biegać
(6 km w 25 min). Z założenia miało być to 3 razy, ale jakoś nigdy się nie udawało.

Wraz z powrotem do szkoły musiałam zmienić formę kardio i zaczęłam wykonywać, i do dziś tak robię, dwa-trzy razy w tygodniu interwały po treningu siłowym. Zawsze wybieram bieżnie, maksymalne nachylenie i na zmianę szybki marsz i bieg, przez ok. 20 minut.

Ostatecznie zeszłam do 1720 kcal już na początku września i tak trzymałam już cały czas. Rozkład to mniej więcej: 200 g węglowodanów, 50 g tłuszczy i 130g białka. Wszystkie posiłki planuję poprzedniego dnia i zapisuję w myFitnessPal. Gdy chodzę do szkoły, jem 5 posiłków dziennie, w weekendy zazwyczaj 4 bo śpię dłużej. Dodatkowo co tydzień (nie licząc jakiś pojedynczych tygodni) mam mega cheat meal'a - w żaden sposób się wtedy nie ograniczam i zazwyczaj zjadam całą pizzę sama na raz i potrafię zagryźć to lodami :)
Jak wyglądały moje posiłki możecie zobaczyć na moim instagramie, gdzie codziennie coś wrzucam.
Węglowodany jem w praktycznie każdym posiłku, ale nigdy nie jest to większa ilość kaszy/ryżu w jednym posiłku niż 50g. Co ważne, zrezygnowałam całkowicie z nabiału. Chciałam to zrobić ze względu na cerę, ale jakoś tak minęło już prawie 3 miesiące bez niego i jakoś nie tęsknię. Jem za to bardzo dużo mięsa=białko.

Pod koniec września, gdy przepracowałam już 6 tygodni według planu, poczułam już potrzebę roztrenowania na kilka dni i jakiś nowości. Tak więc miałam 5 dniową przerwę i zaczęłam nowy plan, który nawet jeszcze bardziej mi się podoba niż poprzedni. Aktualny plan kończę także już niedługo i znów wezmę kolejny!


W październiku zaczęłam także suplementacje - na razie jest to BCAA i Beta - Alanina, ale myślę teraz też m.in. o kreatynie. Tylko muszę znaleźć coś dobrego.

Cały czas czułam się bardzo dobrze i ani razu nie pomyślałam, żeby porzucić to.
Głowa mnie nie bolała, a ja miałam mnóstwo energii.

Muszę też się pochwalić, że praktycznie na każdym treningu miałam spore progresy siły, technicznie bardzo się poprawiałam i brałam coraz to większe ciężary. CZAD! :)


NO I NA KOŃCU NAJCIEKAWSZE, CZYLI EFEKTY!

Powiem tak, centymetrem się nie mierzyłam, ale z ciekawości tylko kilka razy się zważyłam (choć waga to zły wyznacznik! jednak coś tam może pokazać).

Pierwsze zdjęcie: waga 62 kg


Drugie zdjęcie: waga 57 kg


Mięśnie są dużo bardziej widoczne, szczególnie różnicę widzę w brzuchu i górnej części ciała (barki i ręce!)




Mam nadzieję, że wpis Wam się przyda!








Kontakt: e-mail: natalianalepa@o2.pl


Pozdrawiam, 
Natalia <3

32 komentarze:

  1. Zazdroszczę! Ja redukcję ciągnę do studniówki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas do studniówki pewnie szybko zleci! :*

      Usuń
  2. Normalnie bym poszła sobie pobiegać po takiej dawce motywacji, ale dziś króluje pizza w kobiece dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mmmm pizza <3 smacznego choć już za późno <3

      Usuń
  3. Co za świetne efekty! Nie mogę oderwać wzroku! Mięśnie rzeczywiście zostały wspaniale odsłonięte :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzuch widać zdecydowanie :) I nogi smuklejsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzuch rewelacyjny ;)
    Mam pytanie :) W jakim wieku zaczęła ćwiczyć i zdrowo się odżywiać jak teraz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* ćwiczyć taj praktycznie codziennie ponad 4 lata temu, zdrowa dieta od 2 lat ponad <3

      Usuń
  6. Świetnie wyglądasz ;) ja jakoś ostatnio się nie mogę zebrać w sobie, ale obiecuję poprawę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zimę chyba dobrze jest mieć troszkę więcej masy bo cieplej jest :D <3

      Usuń
  7. pięeekna sylwetka, gratulację! ale z ciekawości spytam: jakie plany na najbliższy czas? masa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Właśnie myślę nad tym intensywnie <3

      Usuń
  8. Super. Z każdym treningiem forma coraz lepsza, tak trzymaj!;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wow piękna przemiana:) zazdraszczam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dla mnie i przed redukcją wyglądałaś przepięknie, ale efekty są widoczne i najważniejsze, żebyś Ty była zadowolona i czuła się lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te mile słowa! :* pozdrawiam :*

      Usuń
  11. kochana mam pytanie:) Robiłaś jeden cheat tygodniowo przy redukcji tak? I w niczym ci to nie przeszkodziło? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taj dokładnie. I absolutnie mi to nie przeszkodziło a nawet pomogło bo miałam spokojną głowę i podkręcałam sobie metabolizm! A nie oszczędzam się na cheatach do jednego kawałka ciasta czy coś takiego:)

      Usuń
  12. Czy mozemy liczyć na przykładowe jadłospisy z redukcji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aktualnie jestem na utrzymaniu/masie, więc redukcja już za mną, ale dużo zdjęć posiłków wstawiałam na insta, więc tam możesz odszukać :)

      Usuń
  13. 6 km w 25 minut to Ty lecisz, nie biegniesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Brawo! super przemiana!
    Mam pytania dot. Twojej trenerki. Jak wyglądała współpraca? Czy kazała Ci zrobić na początku jakieś badania? Brałaś od niej tylko plan treningowy czy dietę też? Chciałam nawiązać z nią współpracę jednak nadal mam kilka wątpliwości...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń