poniedziałek, 30 listopada 2015

Co do jedzenia do szkoły/pracy?

Zdrowe odżywianie dla 99% z nas, wiąże się z codziennym noszeniem ze sobą pojemniczków z jedzeniem, czy to do szkoły, czy do pracy. A ponieważ uważam, że warto mieć ze sobą swoje posiłki, ponieważ jest to wygodne i zapobiega atakom głodu, spadkom samopoczucia i stresowi, sama codziennie rano zabieram swoje następne posiłki w plecaku do szkoły. Jeśli chcecie zobaczyć, co najczęściej wybieram, zapraszam! :)



Do szkoły wychodzę o 6:45, a wracam zazwyczaj po 15. Tak więc zawsze dwa posiłki mam ze sobą i one dostarczają mi energię na praktycznie pół dnia.
Kiedyś, jeszcze przed wakacjami, zazwyczaj zabierałam do jednego pojemniczka serek wiejski i jakiś owoc, a do drugiego sałatkę z np. łososiem. Aktualnie jednak wygląda to inaczej.
Przede wszystkim, zależało mi na zredukowaniu ilości pojemników do minimum. I tym sposobem noszę tylko jeden. Jak? Po prostu posiłek z niego jem na dwa razy, ponieważ pojemnik sam w sobie jest pojemny, ale nie zajmuje dużo miejsca. I tak od kilku miesięcy codziennie go eksploatuję, bo okazał się być dla mnie najwygodniejszy :) Na blogu jest oddzielny wpis o lunch box'ach, jeśli Was interesuje ten temat to zajrzyjcie;). Do szkoły nie biorę kanapek, serków czy owoców, a danie raczej bardziej typowo obiadowe.
Zawsze są to węglowodany - ryż/kasza/makaron;białko i zdrowe tłuszcze - mięso/tuńczyk/jajka, a do tego spora ilość warzyw, cały czas coś zmieniam i kombinuję, a więc są to posiłki pełnowartościowe. No i w kieszeni plecaka mam zawsze schowany widelczyk :)
 Do tego oczywiście zawsze mam wodę - najczęściej dwie małe butelki, choć chyba zacznę nosić i trzecią :)

Pewnie się pojawią pytania, co myślą ludzie wokół mnie na taki sposób odżywiania - nie spotkałam się z negatywnymi komentarzami! Co więcej, nawet moje znajome się do tego przekonały i same zaczęły tak robić! :)




A Wy co lubicie zajadać w szkole/pracy? :)




Mój instagram: www.instagram.com/fitujemy 



Kontakt: e-mail: natalianalepa@o2.pl


Pozdrawiam, 
Natalia <3



16 komentarzy:

  1. Robie dokladnie tak samo �� mam nawet taki sam pojemnik tylko zielony :3 sa naprawde pojemne i wygodne ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdziekolwiek nie idę, nawet na dłuższe zakupy, zawsze biorę ze sobą jakąś przekąskę (zwykle owoce), żebym później nie była zmuszona jeść byle czego, natomiast w pracy spotykałam się nie raz z zaciekawionymi spojrzeniami, ponieważ zawsze mam ze soba pojemnik od blendera z szejkiem owocowo- warzywnym:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobry sposób, sama też tak robię i widzę, że zaczyna się to coraz bardziej rozpowszechniać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Sniadanie jem w domu,natomiast kolejne 3 posilki juz w pracy. Udaje sie jesc lekkie drugie sniadanie, ktore kupie po drodze. Podobnie jest z przekaska (serek wiejski i krazki ryzowe dostepne sa w kazdym sklepie). Obiady jem w pracy czasem swoje a czasem to co serwuja sami (dzis no byla kasza gryczana z ogorkami kiszonymi i kurczakiem) wiec gites ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie obiadki w pracy - zazdroszczę! :)

      Usuń
  5. My gotujemy w ramach #mealprepsunday i teraz sobie nie wyobrażam życia bez pojemników z jedzeniem. Robimy różne potrawy, głównie miksy warzyw albo sami przygotowujemy, albo z mrożonek na patelnię/do gotowania na parze. Do tego mięso. Kurczak, mielona wołowina. Nie jadamy węgli, ale za to dodajemy tłuszcze, ostatni robiliśmy pulpety nadziewane mozarellą light - pychota!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo te pulpeciki faktycznie musiały być pyszne <3

      Usuń
  6. Ja jakoś ostatnio nie mam czasu na gotowanie, ale zawsze zabieram ze sobą zdrowe jedzonko :) jogurty, kanapki czy owoce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widać, nawet jak się nie ma czasu to można! :)

      Usuń
  7. Świetnie Cię rozumiem :)
    Wieczorem, gdy następnego dnia jadę na uczelnię spędzam dużo czasu w kuchni. Szykuję kilka pojemników. Najczęście robie sobie kanapki np. z guacamole i z warzywami, czasami zabieram ze sobą jakąś kaszę w pojemniku, czy kawałki domowego ciasta. Biorę też jogurt naturalny, czy serek wiejski, owoce oraz 1,5 l wody mineralnej. Zawsze jadę obładowana na uczelnię i chyba się już wszyscy przyzwyczaili, że widzą mnie z moją czarną torbą, jedzącą co jakiś czas coś przywiezionego z domu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Robie dokladnie tak samo :) Wygodniej jest mi zabrac ze sobą duży posiłek na 2 razy w tym samym pudełku niż nosić ich więcej.

    OdpowiedzUsuń