niedziela, 11 października 2015

3 ulubione ćwiczenia na: PLECY

Dzisiejszy wpis rozpoczyna nową serię na moim blogu - ''3 ulubione ćwiczenia na'', której tytuł jasno zdradza, czego możecie się spodziewać. I ten pierwszy post będzie dotyczył jednej z moich ulubionych do trenowania partii mięśniowej - pleców, więc gorąco zapraszam! :)


Plecom poświęcam jeden trening w tygodniu i na razie raczej tego nie będę zmieniać, ponieważ ''rosną'' one bardzo proporcjonalnie i nie stanowią dla mnie aktualnie priorytetu. Co więcej, wydaje mi się, że mięśnie pleców są w stosunku do reszty ciała naprawdę dość mocno rozwinięte. Teraz też, w obecnym planie treningowym, przeważają u mnie ćwiczenia na górną część pleców, ponieważ we wcześniejszym planie szczególnie mocno dolna część była atakowana :)



MOJA ZŁOTA TRÓJKA:

1. Ściąganie wyciągu górnego szeroko nachwytem do karku - czyli ćwiczenie wykonywane na maszynie, co może być dużą zaletą dla osób unikających wolnego ciężaru (choć ja absolutnie nie unikam!).
Aktualnie wykonuję je w serii łączonej ze ściąganiem wyciągu wąsko podchwytem do klatki, w 3 seriach po 10 powtórzeń. W tym ćwiczeniu doskonale czuję pracę mięśni górnej części pleców (na której teraz się koncentruję), a następnego dnia zawsze mam ''zakwasy'' ;) Łatwo idzie mi też progresja ciężaru, ponieważ wykonane techniczne tego ćwiczenia opanowałam już w stu procentach, i ostatnio łatwo z 35 kg przeskoczyłam na 40 kg. :)

2. Wiosłowanie sztangielkami w oparciu o ławeczkę - choć technika jest dla mnie większym wyzwaniem niż w ćwiczeniu z punktu 1, to staram się wykonywać je jak najlepiej, żeby jak najmocniej angażować mięśnie do pracy. Zauważyłam też, że to chyba ulubione i najczęściej wykonywane ćwiczenie na plecy na ''mojej'' siłowni. Aktualnie w planie treningowym mam wiosłowanie sztangą, jednak wersja ze sztangielkami może ''wchodzić'' w inne mięśnie i chyba trochę mi szkoda, że jej nie robię teraz. Właśnie we wcześniejszym planie robiłam je w 3 seriach po 12 powtórzeń.

3. Prostowanie grzbietu na ławce rzymskiej z obciążeniem - jedno słowo: OGIEŃ! Dla mnie absolutnie najlepsza ćwiczenie na koniec treningu na dobicie mięśni. Wykonywałam albo w wersji z trzymaniem obciążenia przy klatce (kettlebell 16kg), albo trzymając talerz za głową (5kg). W ostatnim planie miałam je właśnie jako ostatnie ćwiczenie, w 3 seriach po 20 powtórzeń. W drugiej i trzeciej serii zawsze już mi się chciało płakać :P





A jakie jest Wasze ulubione ćwiczenie na plecy?
I jak Wam się podoba ta seria? Dajcie znać, chętnie poczytam i się zainspiruję trochę! :)





Napisz do mnie! e-mail: natalianalepa@o2.pl

Pozdrawiam, 
Natalia <3

11 komentarzy:

  1. 3 ćwiczenie zawsze mnie niszczy :D też bardzo lubie robic plecy ( i uwielbiam umięśnione plecki jak Twoje) a z top ćwiczeń to chyba martwy ciąg ♥
    http://fight-like-supergirl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam wiosłowanie hantelkami i martwy :)
    Piękne masz plecki, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzecie ćwiczenie najlepsze, dobre w nim jest to że każdy początkujący może je bez problemu i kontuzji wykonać nawet bez obciążenia, a efekty i tak się pojawią :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super ćwiczenia :D
    Plecki masz cudne, zazdroszczę <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Musze spróbować piękne plecki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie ćwiczenia znam i lubię ale moim nr. 1 jest ściąganie drążka wyciągu górnego do klatki <3

    OdpowiedzUsuń
  8. PLECY SZTOS! JEST CZYM SIĘ CHWALIĆ!!

    OdpowiedzUsuń
  9. A co polecasz jako suplementację? Ja stosuję aminokwasy Revive - Naturals Premium - mają super smak i są bez cukru, więc idealne na redkcji. Zastanawiam się jakie dorzucić do tego białko :)

    OdpowiedzUsuń