sobota, 5 września 2015

Reakcje ludzi na zdrowe odżywianie

Każdy, ale to dosłownie każdy kto nie objada się w szkole czy pracy chipsami czy batonikami, tylko nosi swoje zdrowe jedzonko w pojemniczkach, na pewno chociaż raz słyszał na ten temat jakieś komentarze.

No tak, bo przecież jedzenie na II śniadanie paczki chipsów czy słodkiego rogalika, popijając coca-colą, to dla wielu ludzi całkowita norma i codzienność. Ale już wzięcie sobie do jedzenia pojemniczka pełnego zdrowych smakowitości, nie jest normalne. Znacie to?


Moje ''ulubione komentarze'':

,,Serio masz zamiar to jeść?''

,,Co to za papka dla dzieci?''

,,Fuj, jak ty możesz to jeść''

''Kolejna się odchudza''

''EEEE co to w ogóle jest?''

''Ale to śmierdzi''

''Co masz zamiar z tym zrobić?''

''Ja bym nie dała rady tak się głodzić''

''Ale wymyślasz''

''Długo już tak jesz?''

TAK. DŁUGO JUŻ TAK JEM. TAK. ZDROWO SIĘ ODŻYWIAM. SMAKUJE MI TO, CO JEM. NIE GŁODZĘ SIĘ. CHCĘ BYĆ ZDROWA I SPRAWNA JAK NAJDŁUŻEJ!
I tyle w temacie!

 /Przykładowe jedzenie do szkoły: jabłko+wafle ryżowe+migdały i sałatka z indykiem/

Dlaczego utarło się, że zdrowe jedzenie jest niesmaczne, a każdy, kto zwraca uwagę na to, co w siebie pakuje, uchodzi za osobę odchudzającą się? Nie każdy się przecież odchudza. Ale każda taka osoba po prostu chce zadbać przede wszystkim o swoje zdrowie i samopoczucie.


Ja już przez te dwa lata (tak, to już dwa lata!) zdecydowanie przyzwyczaiłam się do głupich komentarzy, docinek czy podśmiewania. Ale wiecie co powiem?
Ci, którzy kiedyś  pytali się: PO CO?!, teraz się pytają: JAK?!
MOTYWUJĄCE NA MAXA!

Ale nie może też być tak, że za każdym komentarzem my się denerwujemy, jesteśmy opryskliwi.
Trzeba wytłumaczyć! Pokazać! Może ktoś po prostu szuka inspiracji i motywacji?


BLISKIE OSOBY

Jak zaczynamy naszą FIT drogę, nasi bliscy mogą się trochę dziwić, i reagować jak inni ludzie, podśmiewaniem, podkładaniem pod nosem kotleta schabowego czy pieczeniem co drugi dzień ulubionego ciasta. Ja też to przechodziłam!
Zaciskałam pięści i mówiłam ''Nie dziękuję, jestem najedzona, nic już nie zmieszczę!''.
A Ty jak reagujesz? Na początku nie każdy rozumie, bo czasami po prostu nie chce, dlaczego to robimy.
Ale kiedy pojawiają się pierwsze efekty, a Ty pokazujesz, jak dobrze na Ciebie wpływa zdrowe odżywianie, to ludzie wokół Ciebie widzą to i w końcu będą chcieli tak samo! Pamiętaj! :)




A Wy jakie komentarze najczęściej słyszycie? Jak reagujecie?



Napisz do mnie! e-mail: natalianalepa@o2.pl



Pozdrawiam, 
Natalia <3

21 komentarzy:

  1. Ja w zasadzie nie usłyszałam nigdy tekstów w stylu "fuj, co Ty jesz", "jak to wygląda, okropne". :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja w kółko słyszałam te teksty w gimnazjum i mega mnie to denerwowało, bo ja nikomu nie wytykałam, że zjada tabliczkę czekolady czy dwie drożdżówki na drugie śniadanie (a zdarzało się, że i tak jadały moje koleżanki). Teraz dopiero przebrnęłam przez 3 dni w nowej szkole i jeszcze nowa klasa nie zdążyła chyba zauważyć, że jem "dziwnie" :') A u Ciebie już pojawiły się komentarze w nowej szkole? I tak btw, pochwal się bardziej chłopakiem, chętnie go poznamy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie o ile w gimnazjum jak ktoś się zdrowo odżywiał to budził sensację (o ba, już jogurt i musli to było woooow) o tyle w liceum nikogo nie interesuje, co kto tam wsuwa ze swojej śniadaniówki. Każdy ma inne problemy na przerwach :D Co najwyżej pojawia się czasem "o, co tam dzisiaj masz dobrego?" skierowane do osób, które przynoszą jedzenie w pojemniczkach ^^
      Trzymam kciuki żebyście obie z Natalią nie wzbudzały żadnej sensacji swoim jedzeniem, a jeśli już to tylko pozytywną :D

      Usuń
  3. U mnie na początku były pytania "Co masz?", "A po ci tak jesz", ale teraz już są tylko pytania "Co znów masz dobrego?", "Jaki fajny pojemnik, gdzie kupiłaś?" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja staram sie nie zwracac uwagi na docinki ze strony kolezanek i kolegow. Chociaz niektore sa na prawde nie na miejscu...nie potrafia zrozumiec ze zdrowo sie odzywiam znajac mnie ponad 2 lata a niektorzy moze i wiecej. Nie wpadam w jakas histerie czy bunt tylko staram sie im to wytlumaczyc ale nie zawsze chca mnie sluchac. Wedlug mnie to tez swiadczy jak ktos jest wychowany.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja staram sie nie zwracac uwagi na docinki ze strony kolezanek i kolegow. Chociaz niektore sa na prawde nie na miejscu...nie potrafia zrozumiec ze zdrowo sie odzywiam znajac mnie ponad 2 lata a niektorzy moze i wiecej. Nie wpadam w jakas histerie czy bunt tylko staram sie im to wytlumaczyc ale nie zawsze chca mnie sluchac. Wedlug mnie to tez swiadczy jak ktos jest wychowany.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja pamiętam, że jak na studiach wyciągnęłam resztę owsianki ze śniadania i uznałam, że jogurt zmieszam z owsianką, bo nie chce mi się jeść dwóch rzeczy osobno to kolega popatrzył na to i miał minę jakby miał zwrócić swoje śniadanie :D ale zapytał czy dobre i jak odpowiedziałam, że tak to nie komentował :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam to zwłaszcza nie chcesz chipsa? frytki? odchudzasz się?

    OdpowiedzUsuń
  8. Skąd ja to znam, najpierw dziwne spojrzenia ludzi na korytarzu jak wyciągaliśmy z chłopakiem pojemniczki z obiadkiem - ryż/makaron, kurczak, jakaś sałatka (w 2 klasie miałam drugą zmianę w szkole i kończyłam lekcje o 19, więc obiadek musiał być :D). A potem zaczęłam zauważać, że część ludzi podchwyciła ten sposób jedzenia w szkole i bardzo mnie to ucieszyło. A niektóre koleżanki z klasy podlatywały czasem i mówiły "co masz dobrego? daj spróbować" :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam to również. zwłaszcza grubsze koleżanki nie mogą zdzierżyć mojej figury i nie rozumieją, że ja się wcale nie głodzę, po prostu myslę, co jem. Najlepszy tekst jaki słyszałam, moja puszysta koleżanka mówi: ty musisz chyba jakieś tabletki jesz na odchudzanie??? Tak, z pewnością. Nigdy w życiu nawet bym na to nie spojrzała, ale niektóre osoby tak sobie tłumaczą swoje lenistwo i obżarstwo, że ci szczupli to pewno w jakiś sztuczny sposób to osiągnęli a nie własną pracą:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jak czasem zrobię sobie na uczelnie coś zdrowego to każdy jest zachwycony '' i tobie chciało się to rano robić, ale bym zjadła'' ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jako, że niedawno zaczął się nowy rok szkolny, zdążyłam już kilka razy usłyszeć od moich koleżanek z klasy komentarze podobne do tych wyżej wymienionych. Większość ludzi z zasady nie chce przyjąć do wiadomości korzyści płynących ze zdrowego odżywiania, nawet popartych mocnymi argumentami; dla wielu moich znajomych jedzenie sałatki czy nawet pełnoziarnistego pieczywa na drugie śniadanie jest męczarnią - w końcu znacznie łatwiej zaopatrzyć się przed lekcjami w słodkie co nieco, prawda? Z biegiem czasu irytacja wobec całkowitego lekceważenia zdrowego stylu życia zaczyna już nieco ustępować, jednak czasami wciąż nie mogę zdzierżyć komentarzy zazdrosnych koleżanek, które rzucają kąśliwe uwagi, że "na pewno musisz stosować jakieś tabletki na odchudzanie!" albo "czemu ty się tak męczysz? Patrzeć nie mogę na tę twoją sałatę". Zdarza się również, że kiedy odmawiam na przykład chipsa, znajomi robią wielkie oczy i pytają: "Odchudzasz się? Przecież nie masz po co!". Po prostu ręce opadają, kiedy słyszę te wszystkie stereotypy związane z prawidłowym odżywianiem. Niestety, jak widać, społeczeństwo nie do końca jest gotowe na żywieniową rewolucję, ale mnie cieszą nawet takie małe zmiany, jak na przykład usunięcie ze szkół sklepików z niezdrową żywnością - chociaż w moim przypadku nie do końca się to sprawdzi, ponieważ po drugiej stronie ulicy znajduje się sklep spożywczy...

    OdpowiedzUsuń
  12. A to dziwne, reakcja mojego otoczenia zwykle jest zupełnie inna, ludzie raczej reagują w stylu ,,wow, szkoda, że nie mam czasu robić sobie czegoś takiego/wygląda super/ co tam masz dobrego?'' ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie jak robię warzywa na parze, to mąż mówi, że śmierdzą :D Wiadomo, że hamburger z maca pachnie ładniej, ale coś za coś :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja po przejściu na dietę Paleo miałam docinki w stylu "to co Ty MOŻESZ jeść" albo "to ty już nic NIE MOŻESZ jeść".. teraz w pracy już nawet nie pytają, czy mam ochotę na kawałek ciasta. Czasem tylko z uprzejmości, wiadomo. Najgorzej jak wychodzi się gdzieś ze znajomymi, którzy nie są do końca w temacie.. "dlaczego nie pijesz alkoholu", "ale co, piwa też nie możesz", "dlaczego?".. czasem mi się nie chce tłumaczyć i tylko mówię, że po prostu nie mogę ;) W domu już wszyscy się przyzwyczaili.. i tak jak na początku było zdziwienie to teraz już chyba podziw ;)
    Pozdrawiam gorąco bo za oknem już jesień!
    Zapraszam do mnie www.zdrowatrzydziestka.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie brak negatywnych komentarzy. Wręcz przeciwnie, niektórych tak bardzo ciekawi co mam w lunchboxie, że mi zaglądają do nich bez pytania :P ale ja jestem z tych co nie zjedzą jak im nie smakuje choćby mieli głodować cały dzień, dlatego moje nie śmierdzi i jest dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Często słyszę, że komuś by się tak nie chciało albo że ciągle się odchudzam. To ostatnie bardzo mnie wkurza, ale ostatnio co raz częściej ktoś podpytuje o wskazówki treningowe i jedzeniowe, a to mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja to że nie mam zczego się odchudzać, ze mi się chce takie rzeczy robić;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie mam takich doświadczeń ze zdrowym żywieniem może, ale jak już ludzie zauważyli, że fugura mi się zmieniła i zaczęli pytać, CO JADŁAM, to śmiać mi się chciało. To samo, co zawsze jadłam (odżywiam się raczej zdrowo), tylko że codziennie, ale to dzień dnia - Natalia Gacka na YT i lecimy, ćwiczenia i konsekwencja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też Gacka ale z jej książką "Zostań fit" :) A co do głupich komentarzy to sporo sie tego nasłuchalam gdy odstawiłam mięso,a potem to samo było gdy zrezygnowałam ze słodyczy ludzie pytali "to co ty jesz??" tak jakby w sklepach spożywczych były tylko kurczaki i czekolada strasznie mnie to wkurza.

      Usuń
  19. Kiedy jestem na diecie. Wszyscy pytają: po co? z kości na ości? Tak dieta to tylko odchudzanie... Kiedy wyjaśniam, że jestem na diecie na masę - zazwyczaj widzę opadające szczęki. Kiedyś mnie to irytowało. Teraz się z tego śmieję. Bo ludzie zachodzą w głowę skąd mam tak "ładnie wyrzeźbione ciało"? I co dziwne nie przychodzi im do głowy sport plus zdrowe odżywianie...

    OdpowiedzUsuń