czwartek, 10 września 2015

Dzień ze mną 08.09.2015: szkoła, blog, trening + wszystkie posiłki

Ponieważ pojawiło się wiele propozycji, żebym przedstawiła Wam mój przykładowy dzień i pokazała, jak łączę szkołę i trenowanie, także dzisiaj na taki właśnie wpis Was zapraszam! :)


Pobudka jest u mnie o godzinie 5. Mogłabym wstawać trochę później, ale nie lubię się rano śpieszyć, a wstając o tej godzinie, akurat się wyrabiam. Wstaję automatycznie, nie ma już żadnych drzemek.
Po szybkim ogarnięciu w łazience, od razu idę do biurka i zaczynam się malować. Około 5:20 schodzę do kuchni zrobić mój zielony koktajl:  1-2 ogórki gruntowe (lub kawałek zielonego), duża garść natki pietruszki i sok z połowy cytryny + woda. Taki koktajl zabieram ze sobą do pokoju, gdzie dalej się maluję i szykuję, najczęściej przy okazji od razu się ucząc, wtedy akurat powtarzałam na biologię.


Ale każdy poranek jest piękny z takimi dodatkami! <3


Około  6 jestem już całkowicie ogarnięta i idę zjeść śniadanie, które zawsze przygotowuję dzień wcześniej.
Ostatnio cały czas zajadam się owsianką z kremem czekoladowym z awokado.


Jedzenie do szkoły przygotowuję sobie zawsze poprzedniego wieczoru i najczęściej teraz wybieram dania raczej typowo obiadowe, które jem w szkole około 12:30. Czasami przygotowuję je na dwa posiłki, tym razem jednak jako przekąska o 9:30 był batonik proteinowy (prawie cały, musiałam dzień wcześniej spróbować :D).


Po śniadaniu szykuję się już do końca, układam szybko włosy i ubieram się (zawsze najtrudniejszy wybór!:P).


O 6:45 wychodzę na pociąg, stację mam w swojej miejscowości. Pociąg jest o 7:02 i jeszcze nigdy się ten nie spóźnił :)


O 7:20 już jestem na dworcu głównym i idę do szkoły pieszo około 1,6 km (zawsze można iść na tramwaj, ale tak to podbijam kardio) :D


We wtorki akurat mam 6 lekcji i kończę o 13:20. Pociąg powrotny mam o 14:40, a nie lubię jeździć autobusami (straaaszne korki), więc mam ponad godzinę dla siebie. Chodzę po sklepach, wyszukuję ciekawe miejsca...i robię zdjęcia! :) W pociągu przez te 20 minut odpisuję na maile, sprawdzam instagrama, czytam artykuły.



W domu jestem o 15 i od razu biorę się do ''roboty''. Tego dnia nagrywałam filmik, który od razu przerabiałam i wrzuciłam na kanał (kto nie widział, zapraszam!).


Następnie robię obiad i od razu posiłek potreningowy, i o 16 już jem. Nie mam dużo czasu, wiec są to dania bardzo proste, ale też bardzo smaczne.

/Ryż basmati, mielony indyk z koncentratem pomidorowym i cebulką i gotowane warzywa/

O 17 jadę na trening. Tego dnia robiłam jeden z moich ulubionych treningów (o każdym tak mówię),
czyli barki (<3), triceps, abs i kardio na bieżni. Po treningu oczywiście od razu wypijam białko. 
Do domu wracam o 18:40, rozciągam się i o 19 jem posiłek.

/Ryż basmati, mielony indyk, gotowane warzywa i marcheweczka do pochrupania/

Następnie szykuję jedzenie na następny dzień, a w między czasie zabieram się trochę za domowe obowiązki.
O 20 idę się kąpać, a od razu po tym siadam do nauki.

/brokuły z kaszą jęczmienną perłową i indykiem/

 Dwie godziny nauki umilała mi herbata z rumianku. A przed snem jeszcze szklanka ciepłej wody z cytryną wpadła jak zawsze. W krótkich przerwach zaglądałam na instagrama i szykowałam ubrania na następny dzień.





Tak właśnie wygląda mój przykładowy dzień. Łączenie nauki czy pracy i treningów może nie zawsze jest proste, ale na pewno się da, wiec nie warto z góry zakładać, że nam się nie uda!
Pamiętaj, jak chcesz, możesz wszystko! :)



Jakie następne wpisy chcielibyście u mnie zobaczyć? Dajcie znać w komentarzu! :)



Napisz do mnie! e-mail: natalianalepa@o2.pl

Pozdrawiam, 
Natalia <3

32 komentarze:

  1. Pracowicie u Ciebie ;) bardzo fajny post, zastanowię się nad zrobieniem takiego !

    OdpowiedzUsuń
  2. W ktorej jestes klasie ? Przypuszczam ze liceum a wiec z jakich przemiotow zdajesz mature ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do matury mam jeszcze czas, w 1, jestem na biol-chemie, więc na pewno te przedmioty :)

      Usuń
  3. Wszystko masz zaplanowane, ja też lubię jeździć pociągiem, nie wiem jednak kiedy znowu nadarzy się okazja, na taką podróż, bo wszędzie tylko samochodem, już nawet zapomniałem jak wyglądają pociągi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, samochody są najczęściej wygodniejsze :D choć nie zawsze!

      Usuń
  4. Widać, że jesteś bardzo zorganizowaną osobą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, moje miasto (Wrocław) :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Organizacja to podstawa, a widać, że u Ciebie wszystko w tej kwestii gra :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeeeezu jakie piękne włosy! Zazdroszczę!
    Ja wstaję jeszcze wcześniej. Już o 4:30 jestem na nogach. Kiedyś wieczorem przygotowywałam jedzenie na następny dzień, ale strasznie mnie to męczyło. Wolę wstać wcześniej i wszystko przygotować. Rano mam jakoś więcej energii :)
    Pozdrawiam :)
    www.zdrowatrzydziestka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo!! :) 4:30...czym sobie zasłużyłyśmy hahahha? :D
      pozdrawiam także <3

      Usuń
  8. Ja nigdy nie mogłam się ogarnąć :D jesteś mega zorganizowana, podziwiam :D!

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny post, aż czuć w nim świetną organizację :) Czekam na więcej postów o podobnej tematyce, przyda się osobom szukającym motywacji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na wszystko jest czas... Trzeba tylko chcieć...

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam za wspaniałą organizację dnia i samodyscyplinę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny post :) A pamiętasz jak robiłaś posty 'tydzień w zdjęciach'? Bardzo je lubiłam i fajnie by było gdybyś do nich wróciła ;D Pozdrawiam ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, już dawno ich nie robiłam, ale skoro tak mówisz, to na pewno coś pomyśle w tym tygodniu o takim mix'ie zdjęciowym! :*

      Usuń
  13. Boże..żyjesz tak intensywnie..jeżeli prawie każdy Twój dzień tak wygląda, to gratuluję w sumie ambicji :D Jesteś chyba ekstrawertykiem prawda ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. im więcej rzeczy robię, tym więcej znajduję na nie czasu i chęci! <3 taaaak, strasznym! <3 :D

      Usuń
  14. Nie wiedziałam, że chodzisz do Wrocławia do szkoły! :) Jak będziesz miała wolną godzinkę kiedyś to zapraszam do siebie, bo ja mieszkam 5min piechotką od dworca :D Jeśli tylko będę w domu - wpadaj! ;) Możemy też umówić się wcześniej
    No i podziwiam za to poranne wstawanie. Ja preferuję wyspanie się i moje poranne przygotowanie ograniczam tylko do zjedzenia śniadania, ekspresowego 7 min makijażu, ubrania się i tyle... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o dziękuję bardzo za zaproszenie! <3 może kiedyś sie uda :*

      Usuń
  15. Też lubię mieć wszystko zaplanowane :D
    Świetna organizacja dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dostaniemy namiary na Cztery Jeleni i tę kawiarnię? Wyglądają bosko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprzeciwko dworca głównego PKP, zaraz za hotelem Ibis Styles, w jednej z uliczek jest kawiarnia, a kilkanaście kroków dalej Cztery Jelenie :) konkretnie to ulica Plac Konstytucji 3 Maja :)

      Usuń