środa, 12 sierpnia 2015

Moja redukcja

W dzisiejszym wpisie chciałabym podzielić się z Wami najważniejszymi informacjami i przemyśleniami, co do mojej redukcji, którą rozpoczęłam po powrocie z urlopu, 06.08.2015. Ponieważ dostawałam o to wiele pytań, postaram się na wszystko tutaj odpowiedzieć, tak więc zapraszam! :)



Redukcja w wakacje? Ma to swoich przeciwników - wakacje to przecież wakacje, czas rozpusty, cheatowania, wyjazdów. Ale też zwolenników - w wakacje nie myślimy o jedzeniu, nie mamy ochoty na tłuste, ciężkie potrawy. Ja jestem gdzieś pomiędzy, ponieważ swoją redukcję rozpoczęłam po niemałym grzeszeniu na wakacjach na Krecie (poprzedni wpis).

Planuję ją zakończyć albo na samym początku września, albo w połowie, w zależności, jak będzie wyglądało moje ciało i jak ja się będę czuła. Tak więc potrwa albo trochę ponad 3 tygodnie, albo w drugiej wersji, 5 tygodni. Nie jest to długi okres czasu, większość pewnie pomyśli, że w takim czasie nie da się uzyskać efektów. Jednak ja swoje cele w tym czasie powinnam zrealizować i tego się trzymam.

O mojej formie na wyjeździe, także można przeczytać w poprzednim wpisie, ogólnie mówiąc, nie byłam z niej zadowolona pod koniec wyjazdu. Więc w dzisiejszym filmiku na moim kanale na yt, gdzie gorąco Was zapraszam. Wtedy zdecydowałam się właśnie na redukcję.

Jeśli chodzi o dietę, dotychczas jadłam ok. 2000-2100 kcal, trochę powyżej 2g białka na 1 kg masy ciała, ok. 60 g tłuszczu, reszta węglowodany.
Podczas redukcji mój rozkład wygląda następująco: 
1850 kcal, ok. 140g białka, 230g węglowodanów, 50 g tłuszczu.

Aktualnie jem 4 posiłki dziennie, gdyż wstaję trochę później niż w czasie roku szkolnego.

Zmienił się mój typowy posiłek potreningowy - kiedyś zawsze to były dwie kromki chleba żytniego + 2 jajka + owoc, teraz zawsze jest to 50g ryżu/kaszy + 130g mięsa + warzywa.

Inaczej wygląda także rozkład węglowodanów w ciągu dnia. Kiedyś jadłam je tylko na śniadanie, obiad i po treningu (na kolacje po treningu też). Wtedy jeśli obiad był posiłkiem przedtreningowym, jadłam do niego 70-80g węglowodanów np. kaszy/ryżu.
Aktualnie jem do posiłków 50g śniadanie, zarówno na śniadanie, II śniadanie, obiad i, jeśli jest to posiłek po treningowy, także na kolację.

Oprócz tego, przez cały sierpień - 0 cheatów! :)


Jeśli chodzi o treningi - na siłowni ćwiczę 4 razy w tygodniu, według planu rozpisanego przez wspaniałą trenerkę, ale o tym będę mówić jeszcze w osobnym wpisie, po zakończeniu redukcji, na podsumowanie:)
Oprócz tego 3 razy w tygodniu wykonuję trening kardio - teraz cały czas było to bieganie 25-30 min,
trasa 6 km, w zmiennym tempie, przed kolacją.


Nie liczy się dla mnie waga, przed rozpoczęciem redukcji także się nie ważyłam. Najważniejsze jest dla mnie to, żebym widziała efekty  przede wszystkim bardziej odkryte mięśnie.

Jak na razie mogę Wam się pochwalić, że pięknie zeszła ze mnie woda, a ciało jak najbardziej współpracuje.

Na moim instagramie na bieżąco będę Was informować, jak mi idzie. Zapraszam!


Napisz do mnie! e-mail: natalianalepa@o2.pl - Zawsze odpisuję :)
Mój kanał na yt: www.youtube.com/user/NataliaRose8

Pozdrawiam,
Natalia

21 komentarzy:

  1. Dziękuję bardzo za ten wpis, o który notabene sama się prosiłam :) Obie jesteśmy aktualnie na redukcji, jakoś tak raźniej gdy wiem, że ktoś przynajmniej z wirtualnego świata również w wakacje sobie odmawia-ale coś za coś, jak się cheatowało to trzeba odpokutować :P Ja liczyłam zapotrzebowanie i wyszło mi niestety ok. 1600kcal, węgli 180g, ale jakoś trzeba dać radę przez około miesiąc chociaż, nie mogę doczekać się efektów :) Mogłabyś czasem zamieścić wpis z jadłospisem na redukcji? Sądzę, że wiele osób na tym skorzysta. Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Podpinam się pod jadłospis, chętnie bym zobaczyła co tam wcinasz ;) I powodzenia, z taką sylwetką w 5 tygodni spokojnie można dużo zdziałać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ohoho to ja też czekam na jadłospis! A ja z redukcją czekam do września, pójdę do nowej szkoły to się zmobilizuje do pracy! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo :) tylko, że we wrześniu mam jeszcze wakacje, ale trochę się ochłodzi i będzie więcej siły :)

      Usuń
  4. To ja też czekam na jadłospis :P Zazdroszczę Ci tej siłowni, wiesz. U mnie w mieście jak na złość teraz są dwie nowe typowo damskie. W tym jedna jest dwu poziomowa .... a ja nie mogę tam iść :( Bo mąż wraca ok 20, w dzień nie mam komu podrzucić dzieci. Poćwicz za mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale na co komu typowo damska siłownia? :D

      Usuń
  5. Ja również redukuję w wakacje, o wiele łatwiej mi wtedy trzymać miskę. :)
    Powodzenia i czekamy na efekty :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Też próbuję coś niecoś zredukować i źle mi chyba nie idzie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. super oby tak dalej. Niesamowite podejscie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ile masz lat Natalia?:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze to wyglądasz bardzo ładnie i masz piękną figurę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. czemu 0 cheatów?:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też redukuję się w wakacje i nie mam z tym żadnych problemów :D Choć moja redukcja nie idzie za dobrze. Mimo obcinania węgli, zwiększania cardio, moje centymetry nie chcą się ruszać, a wzdęcia jak dokuczały, tak dokuczają cały czas. Momentami nie mam już do tego nerwów, ale staram się być silna i twardo trzymać się założonych sobie celów ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ile obecnie ważysz? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wczoraj się ważyłam i 57,6kg, po wszystkich rewolucjach w weekend i zejściu wody :)

      Usuń