sobota, 29 sierpnia 2015

Back To School: Jak znaleźć czas na treningi?

Dzisiaj mam dla Was już drugi wpis z serii ''Back To School''. Tym razem będzie o tym, jak w czasie roku szkolnego i akademickiego, który już niebawem się zacznie, znaleźć czas na regularne treningi.
Jeśli nie widzieliście pierwszego posta, w którym pokazuję przydatne gadżety i tricki związane ze zdrowym odżywianiem, zapraszam - KLIK.



Przede wszystkim, na samym początku tego wpisu, powtórzę coś, co powtarzam zawsze:

JEŚLI NAPRAWDĘ CHCESZ ZNALEŹĆ CZAS NA TRENING, TO GO ZNAJDZIESZ ZAWSZE

bo pamiętajcie:

JEŚLI CHCESZ, TO MOŻESZ WSZYSTKO! 

To wszystko oczywiście brzmi bardzo banalnie i pewnie większość osób sobie pomyśli ''taa, łatwo mówić, ja mam przecież milion rzeczy do robienia''. Cóż, każdy ma. 

Nikt nam za trenowanie samych siebie może i nie płaci, no chyba, że jesteśmy zawodowymi sportowcami i przygotowujemy się do bardzo opłacalnych zawodów. Ale nawet te najbardziej znane trenerki, na których wiele dziewczyn się wzoruje, też mają milion prac i zadań, ale na ćwiczenie samych siebie muszą znaleźć czas. Podam tutaj mój przykład, choć pewnie nie różni się od przykładów wielu z Was:

W czasie ostatniego semestru, praktycznie całe moje życie musiało koncentrować się wokół egzaminów.
I rzeczywiście, jest to prawda.

Jak wyglądał wtedy mój dzień?

5:50 pobudka, szybkie ogarnianie, śniadanie, ubieranie, chwila na blog. Śniadanie szykowałam zawsze dnia wcześniejszego wieczorem, jedzenie do szkoły w całości miałam już zrobione.
O 7:15 już szłam do szkoły, żeby zdążyć na poranne zajęcia, dodatkowe zadania itp.
O 15 kończyłam lekcje, wracałam do domu, szybko się ogarniałam, robiłam i jadłam obiad. Odrabiałam lekcje i o 17 już zazwyczaj jechałam na trening (4 razy w tygodniu wtedy), kończyłam o 18:30 - 19:00.
Wtedy szybko kolacja, prysznic i do nauki. Do 22/23 cały czas się uczyłam, czasami na godzinkę robiłam przerwę i pisałam wpis na bloga, zajmowałam się sobą. 

I co? I przez cały czas trenowałam, cały czas sama dla siebie gotowałam, robiłam zakupy, spotykałam się z przyjaciółmi, ale też uczyłam się, egzaminy napisałam wszystkie na ok. 95%, a gimnazjum skończyłam z najwyższą średnią 5,82 - da się? DAAAAAAAAAAAAAA! 

Chciałam Wam tylko pokazać, że u mnie jak najbardziej sprawdza się powiedzenie, że im więcej mam do zrobienia, tym więcej mam czasu i więcej robię. Bo nie marnuję czasu na głupoty i bzdury.

A jak to jest u Ciebie? Wolisz przez godzinę leżeć przed TV i myśleć, ile masz roboty, a jak mało czasu, czy od razu wziąć się do pracy, zrobić wszystko na 100% i mieć czas na prawdziwe przyjemności? 
Jak bardzo jesteś ambitny? Jak bardzo pragniesz sukcesu?
Odpowiedz sobie na te pytania zawsze wtedy, kiedy mówisz, że nie masz czasu!

Oczywiście, pamiętajcie, że też nikt nie jest robotem! Jesteśmy ludźmi, czasami musimy zwolnić.
Ale jeśli robimy to, co kochamy i kochamy to, co robimy to w tym całym szaleństwie będziemy naprawdę bardzo szczęśliwi. Nawet jeśli ostatnio nie mieliśmy czasu podrapać się po nosie, bo chcemy wyciskać każdy dzień jak cytrynę! 

JEŚLI KOCHASZ TRENOWAĆ, ĆWICZYĆ, TO ZAWSZE ZNAJDZIESZ NA TO CZAS, BO BEZ MIŁOŚCI NIE MOŻNA ŻYĆ! 
Jakie patenty na trenowanie mogę polecić? :

-treningi interwałowe, HIITY - które trwają nawet tylko 15 min, max. 25 min (+rozgrzewka i rozciąganie konieczne są!), a są najlepszymi spalaczami tłuszczu. Ja nawet gdybym miała czas na godzinne kardio, wybrałabym 25 min interwałów (i tak też wybieram;)

-krótkie, intensywne treningi siłowe - dlaczego siłowe, już nie raz pisałam. Jeśli mamy siłownie blisko, mamy to jeszcze bardziej ułatwione. A może np. w ramach od razu rozgrzewki możemy na siłownię pobiec? 
Jeśli mamy dalej, to też nie szukamy wymówek! Krótkie, ale intensywne treningi siłowe, z krótkimi przerwami między seriami i ćwiczeniami, mogą być (i zazwyczaj są) dużo bardziej efektywne niż długie treningi, podczas których przerwy trwają 5 razy więcej niż samo ćwiczenie

-treningi TABATA - czyli cały trening właściwy trwający 4 minuty (8 razy - 20sek ruchu na maaaaaxa, 10 sek przerwy) + rozgrzewka przed i rozciąganie po, pamiętajcie też, żeby wybierać ćwiczenia angażujące jak najwięcej mięśni np. burpees, przysiady, pompki. To naprawdę działa! Tłuszcz się spala, metabolizm napędza, no i trwa tylko kilka chwil

Jak będą wyglądały moje treningi?  

W planach jest 4 razy w tygodniu (tak jak teraz), bo kardio nie będę już oddzielać od siłowego, a wykonywać właśnie po nim, 3 razy w tygodniu (za każdym razem oprócz dnia trenowania nóg).
Jak na razie taki plan bardzo mi pasuje, zamiast wieczorami biegać interwałów (6km w 23 min mniej więcej), po skończonym siłowym idę na bieżnię i na maksymalnym nachyleniu robię interwały w różnych kombinacjach (max 25 min). Powiem jedno - po treningu wychodzę caaaałkowicie mokra, a w aucie, jak wracam, szyby od mojej strony aż parują :D

Ciekawą opcją jest także WF w szkole. Jeśli tylko macie możliwość, że na lekcjach idziecie na siłownię, korzystajcie z tego! Ja jeszcze nie wiem, jak będzie to wyglądało u mnie, ale jeśli będziemy chodzić na siłownię (na co baaardzo liczę) to w piątki, kiedy WF mam na 6 i 7 lekcji, na pewno bym chciała robić konkretny trening - według obecnej rozpiski wypadają wtedy plecy, biceps, abs + kardio, więc pewnie wychodziłabym nieźle zajechana, ale co z tego! :D

Pamiętajcie, że każda chwila i każde miejsce może być dobre na trening!!! :)
Wykorzystujmy każdą okazję!

A jak to u Was jest z czasem na treningi? Dajecie radę? :) Dajcie znać! <3



Napisz do mnie! e-mail: natalianalepa@o2.pl



Pozdrawiam, 
Natalia <3

25 komentarzy:

  1. Pięknie wyrzeźbione ciało brzuszek perfekcyjny wiele się zmieniło odkąd tu do ciebie zaglądałam ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dopiero idziesz do liceum?

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz absolutną rację, że się da znaleźć czas na wszystko, trzeba tylko chcieć :)
    Ja np. zapisałam się na siłownie blisko mojej szkoły i będę 3-4 razy w tygodniu przed lekcjami robić tam treningi + zamiast jeździć autobusem do szkoły, w ładną pogodę będę dojeżdżać na rowerze :D
    Pozdrawiam i powodzenia w dalszej pracy nad formą i figurą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę tego dojeżdżania rowerem! <3 u mnie niestety to w ogóle w grę by nie wchodziło :D
      dziękuję, wzajemnie! <3

      Usuń
  4. Mogę wiedzieć czemu zawdzięczasz te piękne łydki? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakoś specjalnie nigdy ich nie ćwiczyłam :D

      Usuń
  5. Ale pięknie się wycinasz Kochana <3 a co do posta- święta prawda ! Ja rezygnuję z treningów w czasie semetru tylko wtedy kiedy np. kończę robić projekt o 3 rano i zostają mi 3 godziny snu :P Poza tym walczę dzielnie, na studiach jest trochę ciężej, ale się da

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję <3 to wtedy rzeczywiście niestety trzeba zrezygnować, ale i tak na studiach to już często jest level hard w szukaniu czasu! :D

      Usuń
  6. Praca na pełen etat, 3 latek w domu i ogarniam 4 razy w tygodniu ;)

    BIeganie + crossfit :D

    Polecam :)

    Zapraszam do mnie :)

    Pozdrawiam
    Fitmaminka

    http://fitmaminka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Natalko mam pytanie.. Czy podczas okresu też ćwiczysz, czy robisz sobie przerwę w te dni?

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki piekny brzuszek! :O Mam nadzieje ze pewnego dnia ja będe mieć taki cudowny jak ty! tylko pozazdroscić. Co do wskazówek przydadza się po powrocie na uczelnie :)

    Zapraszam do siebie na nowy post: ( mały spoiler)
    Szukasz aplikacji która pomoże ci schudnąć? Mam coś specjalnie dla ciebie! FatSecret to właśni to czego szukasz :) http://befitandsexystudentlife.blogspot.com/2015/08/fatsecret-mobilny-dziennik-aktywnosci.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny brzuszek! Godny pozazdroszczenia
    Zapraszamy do nas http://womanorhero.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tym nie ma wymówek :) Ja cały rok szkolny dawałam sobie radę z posiłkami do szkoły, z porannym wstawaniem, a znaleźć czas na trening nie było trudno :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesteś moim wzorem! Jesteś wspaniałe zorganizowana, masz piękne ciało, śliczną buźkę i wspaniale się uczysz :) Podobno ideały nie istnieją... No chyba, że w tajemnicy przed nami jesteś seryjnym zabójcą :))

    WAŻNE: Mogłabyś w którejś notce opisać wszystkie rodzaje treningów? Co daje każdy z nich? Tak wszystko w jednym miejscu :))

    Tak przy okazji Zapraszam do mnie na mały poradnikKłaki, świecznik i kalorie czyli poradnik: Jak przetrwać zajazd rodzinny?!

    Pozdrawiam cieplutko

    Niepokonana przez nudę
    LadyinBlack

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz bardzo ładne ramiona!
    Od tygodnia chodzę na siłownię, dbam o to co jem i podliczam kalorie dla kontroli Fitatu. Nie spodziewam się efektów od razu, bo moje ciało to nie transformers i w 30 sekund się nie zmienię. Bardzo bardzo się staram, bo mam dosyć swojego wyglądu. Chcę się zakochać w ćwiczeniach, narazie tylko 3 razy w tygodni coś robię i taki jest plan na najbliższy miesiąc, co będzie zobaczymy. U mnie w szkole nie było fajnego wfu... Tylko kosz cały czas, ble.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniała figura :D
    W ostatnim czasie jesteś moim autorytetem, bo jestem w twoim wieku i właśnie to mnie motywuje :D Ty znajdujesz czas to i ja to zrobię :D
    A post genialny!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zobaczymy jak to się u mnie ułoży. Studia to jednak coś zupełnie innego ;) Ale zawsze da się znaleźć czas. Grunt to dobra organizacja. Mnie również udało się ukończyć każdą klasę liceum z najlepszą średnią w szkole, dobrze zdać maturę, dostać się na wymarzone studia, trenując cały czas :D Chcieć to móc :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mając teraz 28 lat, dopiero człowiek docenia że szkoła była fajnym okresem i mimo zajęć w szkole + dodatkowych zajęć/ korepetycji czy sks-y to i tak czasu wolnego było dużo, weekendy wolne, popołudnia wolne, ferie, święta, po świętach przed świętami ;) fajnie że tak młodo zaczęłaś swoją przygodę z siłownią :) ja dopiero od 10 miesięcy :)

    moim zdaniem jak ktoś MOCNO chce to nie będzie szukał wymówek i zasłaniał się tym że nie ma czasu, bo to raczej kwestia organizacji wolngo czasu i chęci oczywiście :)

    pozdrowienia dla mojej motywatorki :)

    OdpowiedzUsuń