czwartek, 25 czerwca 2015

Dlaczego waga jest złym wyznacznikiem? Moje 60 kg kiedyś i 60 kg teraz.

Waga nie jest dobrym wyznacznikiem naszych postępów. To jest dla mnie pewnik i na własnym przykładzie mogę to udowodnić wszystkim, którzy jeszcze w to nie wierzą.

By chyba nie można zaprzeczyć, że moja sylwetka i forma z tych dwóch zdjęć znacznie się różni?



Zdjęcia po lewej stronie, zrobiłam pod koniec 2013 roku, gdy ważyłam 60 kg.
Zdjęcia po prawej zrobiłam kilka tygodni temu i tu ważę... też 60 kg.
Różnica w wyglądzie? Ogromna.
Różnica w wadze? Żadna.

Moje 60 kg dwa lata temu, to była waga ciasteczek i Nutelli.
Po prostu 60 kg tłuszczu.

Moje 60 kg teraz to waga...no właśnie czego? Ciasteczek?
Nie. To waga mięśni.

Niektórzy na pewno mogą uznać, że to głupie...ćwiczyć, pilnować diety, żeby nic nie schudnąć.
Otóż Kochani, schudłam bardzo (na początku nawet za bardzo, co mogliście przeczytać TU),
ale oprócz zrzucenia zbędnego balastu, zajęłam się także budową mięśni.
 Bo właśnie taka umięśniona sylwetka podoba mi się najbardziej.
To co u mnie teraz AŻ tyle waży?

TO:





I ta cała reszta bardzo bardzo ciężko wypracowanych mięśni.

Jak to się stało, że choć mam dwa razy węższy brzuch niż kiedyś, ważę tyle samo?
 Powiem krótko - przypakowałam.

A tkanka mięśniowa jest znacznie cięższa niż tkanka tłuszczowa. Ot, to jest właśnie cały sekret!

Dlatego waga nie jest sprawiedliwą miarą naszych osiągnięć. Bo ćwicząc, możemy i spalać tkankę tłuszczową, i budować mięśniową (znacznie cięższą). Dlatego nawet czasami zdarza się, ze waga rośnie!
I to bardzo dobrze.

Kochani, nie sugerujmy się wagą. Już lustro i centymetr są znacznie lepszymi wyznacznikami osiągnięć!
Polecam także co jakiś czas wykonać analizę składu ciała - to dopiero jest dokładne;) i nie da się oszukać!


Pozdrawiam!
I już biorę się za odpowiadanie na maile! :)

Mój instagram: www.instagram.com/fitujemy

Napisz do mnie! natalianalepa@o2.pl  Zawsze odpowiadam :)

33 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze swietna notka! Ps dziekuje za e-maila kochana <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie:) od dzisiaj każdej osobie, której będę tłumaczył, że waga nie jest wyznacznikiem, na potwierdzenie wyśle link do tego wpisu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne plecy! :)
    Przytyłam ok. 2 kilo od czasów liceum, a jestem szczuplejsza o kilkanaście centymetrów :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale laska! :)
    Od dawna wiem, że waga nie ma znaczenia, szkoda, że nie miałam takiej wiedzy jak byłam młodsza. Ale na co mi to było, skoro kiedyś wierzyłam, że zrobienie dziennie 100 brzuszków spali mi tłuszczyk z brzucha hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha… też w to wierzyłam :) co prawda przez długi czas nie musiałam pilnować wagi, ale jak zaczęłam ćwiczyć to szybko zrozumiałam, że wagę mogę odstawić w kąt ;)

      Usuń
    2. z tymi brzuszkami to ja tak samo! :D

      Usuń
    3. Bo to niestety jakiś ogólnoświatowy mit :/ powinni opowiadać o nim na języku polskim podczas omawiania mitologi Parandowskiego :D myślę, że jest równie stary :DDD

      Usuń
    4. hahhahahhahaha :D zgadzam się :D

      Usuń
  6. Znam takich, ktorzy waza sie codziennie i panikuja za kazdym razem, gdy na wadze jest +100g. Od razu sie we mnie gotuje, bo waga tak jak mowisz zupelnie nie odzwierciedla naszej figury ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. To fakt, ja nie raz jak schudnę na wadze czuję się gorzej jak ważyłam więcej i ćwiczyłam :) Świetnie wyglądasz, ale to już wiesz, że Cię nie lubię :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ćwiczyć trzeba cały czas! :D
      wiem, Kochana, że mnie (nie)lubisz! :D

      Usuń
  8. Sama mam podobnie. Moje kilogramy kiedyś, a teraz. Jest róznica. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje!! Pisałam o tym również, pokazują to moje zdjęcia, waga jest najmniej wiarygodnym wskaźnikiem.
    Najlepiej się mierzyć, oglądać w lustrze, a wagę wyrzucić przez okno. So Hi5 Natalia :)
    Poza tym... wiesz, mamy tę samą wagę :)

    Pozdrawiam
    Emilia Warakomska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przez okno wyrzucić nie mogę, bo już ją oddałam :D
      dziękuję, również pozdrawiam! <3

      Usuń
  10. Gratulacje!! Pisałam o tym również, pokazują to moje zdjęcia, waga jest najmniej wiarygodnym wskaźnikiem.
    Najlepiej się mierzyć, oglądać w lustrze, a wagę wyrzucić przez okno. So Hi5 Natalia :)
    Poza tym... wiesz, mamy tę samą wagę :)

    Pozdrawiam
    Emilia Warakomska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już swojej się pozbyłam :D dziękuję, też pozdrawiam! :)

      Usuń
  11. Jezu jakie piękne plecy. Zakochałam się :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dbanie o ciało i zdrowie daje wspaniałe rezultaty! Pięknie wyglądasz!
    A co do różnicy pomiędzy mięśniami i tłuszczem, na zawsze już mi zostanie w głowie program, który oglądałam kilka lat temu gdzie pokazywali jak objętościowo w litrowych słoikach wygląda 1 kg mięśni i 1 kg tłuszczu. Tłuszcz ma prawie 3 razy większą objętość niż mięśnie! I święta prawda - nie waga a rzeczywisty wygląd i wymiary mają znaczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! :) dokładnie, lustro pod tym względem jest znacznie lepszym wyznacznikiem niż waga

      Usuń
  13. Wyglądasz teraz cudownie. W moim przypadku też tak było.

    OdpowiedzUsuń