sobota, 16 maja 2015

Zdjęcia - bardzo intensywny tydzień, konkurs, kolejny wypadek na siłowni, bierzmowanie, ognisko

Ufffff. Jak dobrze, że już sobota! Wreszcie mam chwilę czasu, więc nadrabiam zaległości, także te blogowe:)
Co takiego robiłam w tym tygodniu, że czasu ciągle było za mało, przedstawiam Wam na zdjęciach, więc
zapraszam! :)

Poniedziałek:


Oo taak :3 Nowiutkie! Nie wiem jak ja to zrobiłam, ale do kosmetyczki wyrobiłam się na 15:50, choć lekcje kończyłam jak zawsze po 15, wróciłam, zrobiłam i zjadłam obiad :D 


WTOREK




Na to przygotowywałam się 3 tygodnie - Konkurs Wiedzy o Armii Krajowej. Podsumowując, nauczyłam się na pamięć 35 stron encyklopedii na pamięć, poświęciłam na to, myślę, że spokojnie 50 godzin wychodzi.
Czy było warto? Oczywiście! Z kartkami z których się uczyłam, dosłownie spałam. Każdy wieczór i każdy weekend był temu podporządkowany. W sumie zajęłam 5 miejsce (po części pisemnej miałam 3., ale po części ustnej spadłam). O 16 wróciłam z konkursu do domu, obiad i poleciałam na siłownię - plecy, triceps i abs same się nie zrobią ;)


ŚRODA



 Zamiast zwykłych lekcji w szkole, jechaliśmy do Wrocławia na zajęcia fotograficzne w plenerze. Polegało to na tym, że przechodzimy przez kilka miejsc, robimy zdjęcia, a następnego dnia oddajemy je nauczycielowi i dostajemy za to oceny. Byliśmy pod katedrą, na Ostrowie Tumskim, Moście Zakochanych i w ogrodzie botanicznym. W tym ostatnim mieliśmy bardzo dużo czasu. Bardzo przyjemnie było pospacerować w tak pięknym miejscu, a pogoda była wspaniała :) Na zdjęciu z moim Słoneczkiem :)
Wróciłam do domu od razu po skończeniu zajęć, ok.12:30, obiad, i na siłkę.

Na siłce z kolegą ustawiliśmy się na robienie razem interwałów na bieżni.

I teraz HIT HITÓW:
Ustawiliśmy sobie już bieżnie na odpowiedni czas, ja jeszcze pobiegłam do kosza na śmieci. Wracam, nie zauważyłam, że bieżnia już leci i.. tak jak szybko chciałam wskoczyć na nią, tak szybko odrzuciło mnie do tyłu :D A jeszcze zamiast od razu się poddać, to się na nią wdrapywałam. Jaka reakcja kolegi z bieżni obok?
ON: Nic ci nie jest?!!!
JA: Nieeeee. (Cała czerwona, ze łzami w oczach, śmieję się jak głupia).
ON: Matko...Masz całą nogę w krwi! ( O MATKO, RZECZYWIŚCIE!!!)

I co zrobiłam? Zrobiłam całe interwały i dopiero zajęłam się nogami :D





CZWARTEK

Wyjątkowo, ze szkoły wróciłam po 14! A o 17 miałam bierzmowanie :) Zdjęć żadnych nie mam.  
A jeśli chodzi o imię, to pewnie Was zadziwię - Bonifacja :)


PIĄTEK

Ten dzień pobił wszystkie w tym tygodniu. Nie szłam do szkoły, od rana miałam gości (choć w sumie jak domownicy :D). Pojechałam na zakupy, obkupiłam się w Rossmanie, dostałam 3 pary nowych szpilek i jeszcze piękne ubrania sportowe, o których marzyłam już od dawna. Moja garderoba wzbogaciła się tego dnia chyba aż za bardzo :D A po 15 pojechałam na siłownię - nogi, barki + abs. 



O taaak, jestem butomaniaczką ;)


SOBOTA

Już o 8 rano zaczęłam ''pracę w terenie'' - niedawno pisałam, że razem z przyjaciółką dostałyśmy się do kolejnej edycji Sejmu Dzieci i Młodzieży, a dziś wykonywałyśmy miejsce z naszego projektu.
Dwie godziny, pomoc bliskich, masa pracy - i jest piękne miejsce :)


 O 12 już pojechałam na siłownię - klata, biceps i abs. Obiad i teraz piszę tego posta. O 18 mam oficjalne otwarcie, a później ze znajomymi :)


NIEDZIELA - cały dzień spędzę na rodzinnej imprezie, więc relaks! :)



TAKI O TO TYDZIEŃ KOCHANI!
Mam nadzieję, że teraz widzicie, że miałam trochę mało czasu w tym tygodniu. 
Ale teraz będzie inaczej, bo połowa mojej klasy jedzenie w poniedziałek na wycieczkę 3 dniową, ja zostaję, więc mam nadzieję, że będę szybciej wracać do domu, a moim jedynym zadaniem na nowy tydzień jest kręcenie kabaretu z przyjaciółką. 
Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia!:*


Zapraszam na instagrama! https://instagram.com/fitujemy/


Macie jakieś propozycje na następne posty? Może jakiś TAG? :)


25 komentarzy:

  1. Jesteś niemożliwa! Podziwiam Cię, że najpierw zrobiłaś te interwały!
    Jak zwykle zachwycające pazurki, uwielbiam taki kształt *.*
    No i gratuluję 5 miejsca, zaszłaś naprawdę wysoko!

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki dzięki i dzięki :*
      no trochę niemożliwa jestem, ale to bardziej czasami z głupoty! :D <3

      Usuń
  2. Brawa za dokończenie interwałów, co tam zakrwawione nogi, ważne, że trening wykonany ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mocno aktywny tydzień miałaś, ja za to wracałam do rzeczywistości i do zdrowia po wycieczce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powroty do rzeczywistości to coś, czego nienawidzę :D

      Usuń
  4. scena jak z filmu z tym wypadkiem ;) dobrze , że nic więcej Ci się nie stało :)
    w czwartek byłam na bierzmowaniu świadkiem :P
    a ciuszki śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahha, jak z komedii rzeczywiście :D
      dziekuje:)

      Usuń
  5. Rzeczywiście intensywnie :) Ale buty - boskie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje paznokcie pasują do mojego roweru :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak na poważnie jestem mało obczajona w nowinkach paznokciowych więc mam pytanie co to za metoda, to twoje naturalne pazurki czy jakiś żel coś takiego? strasznie mi się to podoba :)

      Usuń
    2. to ja biorę rower czy Ty paznokcie? :D
      to moje naturalne, ale pokryte żelem :) żelem można też przedłużać paznokcie, ja jednak tego nie robiłam, bo swoje mam długie :) a dzięki żelowi się nie łamią

      Usuń
    3. śliczne są :)
      roweru nie oddam za nic :P

      Usuń
    4. dziękuję :D no cóż... to zostają mi tylko paznokcie :D

      Usuń
  7. Aż mi głupio, że z takim pytaniem wyjeżdżam ale.. ile masz lat? :D Bierzmowanie zazwyczaj jest w 3 klasie gim, a ja jakoś nie mogę uwierzyć, że chodzisz do gimnazjum :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie tyle mam, chodzę do 3 gimnazjum :D

      Usuń
  8. Matko, Ty się kiedyś zabijesz na tej siłowni :D intensywny tydzień ;) ja to kurczę nie mam ani jednej pary porządnych szpilek ;( ale za to 2 pary najek ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszyscy mi to mówią hahha :D najki zawsze w cenie!:D

      Usuń
  9. Gratuluję konkursu :) Wiesz co ja jestem takim wrednym typem, że mimo najszczerszych chęci, żeby pomóc to najpierw umarłabym ze śmiechu :D Tak już mam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak samo :D jak moja bliska osoba dostała klapą od bagażnika w aucie i rozcięła sobie głowę to tak się śmiałam, że nie wiedzieli, kto tu ma problem :D

      Usuń