piątek, 1 maja 2015

Dzienny jadłospis nr 2 - dzień nietreningowy, dziwne zachcianki - 01.05.2015

Hej! Dzienny jadłospis, który kiedyś publikowałam, cieszył się dużą popularnością, więc dziś kolejny wpis z tej serii! Sama uwielbiam czytać takie wpisy na innych blogach :)
Menu jest z dzisiaj, dzień bez treningu, ale z bolącymi nogami, tyłkiem i barkami po wczorajszym treningu:D
Specjalnie udostępniam Wam jadłospis z dnia, kiedy nie jest on taki idealny, ale spełniam swoje trochę dziwne zachcianki - bo wyznaję zasadę, żeby jeść to, co smakuje!

Dzień zawsze zaczynam od wypicia szklanki ciepłej wody z sokiem z połówki cytryny i suszoną śliwką (ok.20 kcal). Zaraz po tym wypijam kisiel z siemienia lnianego - ok. 50kcal



ŚNIADANIE:

2 kromki chleba żytniego, krem z połówki awokado, pół dużego banana i łyżeczki kakao, kilka orzechów, kruszone migdały, serek wiejski z łyżką pestek słonecznika

ok. 620 kcal: 32g białka, 31g tłuszcze, 63g węglowodany


II ŚNIADANIE:



Omlet z dwóch jajek, jabłko, szklanka mleka sojowego z połówką banana, wiórkami kokosowymi i jagodami goi

ok. 400 kcal: 16g białka, 22g tłuszcze, 40g węglowodany


OBIAD:


Makaron kukurydziany (50g) z piersią indyka (150g) i szpinakiem z białkiem jajka i czosnkiem

ok.400 kcal: 37g białka, 2,5g tłuszcze, 30g węglowodany



PODWIECZOREK:


Spełniona zachcianka:D 100g fasoli czerwonej z puszki, 100g ciecierzycy z puszki, surowe marchewki

ok.250 kcal: 15g białka, 4g tłuszcze, 40g węglowodany


20 minut przed kolacją wypijam kisiel z siemienia lnianego (tak jak na śniadanie) -
ok. 50 kcal:


KOLACJA:


Serek wiejski ze słonecznikiem, pestki dyni i gotowane warzywa

ok: 380 kcal: 27 g białka, 19g tłuszcze, 15g węglowodany




Przed zaśnięciem szklanka ciepłej wody z cytryną.



Wychodzi około 2200kcal. Wyszło mi trochę za dużo białka, no ale trudno :P Dziś miałam ochotę tylko na serki wiejskie, marchewki i fasolkę, więc i tak nie jest źle:D





Lubie posty tego typu? :) Jeśli tak, dajcie znać w komentarzu, a na pewno będą pojawiać się częściej! :)
Pozdrawiam!


Zapraszam na mojego instagrama:  www.instagram.com/fitujemy



38 komentarzy:

  1. Ja też jestem wielką fanką serków wiejskich, na obiad, śniadanie, kolację, na słodko, słono, solo bez dodatków - uwielbiam :D i fajne są posty tego typu, można się zawsze zainspirowac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak kiedyś chciałam mieć całe podwórko w kinder jajkach to teraz chcę mieć w serkach wiejskich hahahhaha :D

      Usuń
  2. Zdecydowanie powinnaś częściej zamieszczać takie wpisy, bo to pokazuję, że każdy miewa zachcianki :) Twój jadłospis bardzo trafia w moje smaki i też często, gdy chodzi za mną coś słodkiego, sięgam po strączki :D no i.. uwielbiam wieśniaka! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wieśniaka hahahha :D <3 w takim razie niedługo kolejny taki post! pozdrawiam ;*

      Usuń
  3. Też lubię serki wiejskie! :D
    I bardzo mi się Twój jadłospis podoba, fajnie widzieć zdrowe, pełnowartościowe posiłki zamiast zabiedzonych kalorii w głodówkowych dietach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo nie, zero głodówek! ćwiczę jak chłop to i jeść trzeba jak chłop! :D

      Usuń
  4. Serek wiejski jak najbardziej na tak, ale jak dla mnie dwa dziennie to już za dużo :P Muszę od Ciebie podkraść pomysł na ten krem z awokado. Wygląda świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest pyyyyyszny!!!! jeśli będzie dla Ciebie za mało słodki, to dodaj trochę miodu :)

      Usuń
  5. Pysznie u Ciebie :) a wiejskiego mogę jeść na okrągło :D w jakim celu pijesz ten kisiel z siemienia? Tzn. dlaczego dwa razy dziennie? Ja piłam, ale tylko przed snem, bo podobno picie go z rana moze ograniczać wchłanianie się składników odżywczych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piję dwa razy dziennie ten kisiel, bo wtedy nie mam żadnych problemów z wypróżnianiem. Przed snem? I jak się sprawdzał wtedy? :)

      Usuń
    2. Bo właśnie wiem, ze osoby, które mają problemy z żołądkiem powinny pić rano. Ja piłam ze względu na włosy i właściwości podnoszące odporność i chyba muszę wrócić do tego, bo odkąd nie pijam i nie jem niczego na odporność to jakoś jest gorzej, ciągle kicham, a i katar częściej się zdarza. A odporność miałam na prawdę porządną, przez dobre pare lat bez ciężkich przeziębień. No i piłam przed snem dlatego, że siemię oblepia ścianki przewodu pokarmowego i przez to utrudnia wchłanianie się składników odżywczych, a nie po to się dobrze odżywiam, zeby połowa nie została przyswojona w poprawny sposób :P

      Usuń
    3. ja piję mielone, a one przyswaja się lepiej niż to w ziarenkach i tak nie oblepia ścian żołądka, a na noc chyba jak dla mnie byłoby to za dużo. ale spróbuję kiedyś na pewno :D

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Do kubka daję łyżeczkę siemienia lnianego mielonego,zalewam do połowy gorącą wodą i energicznie mieszam. Później dolewam tyle zimnej wody, żebym mogła od razu wypić:) nawet mi to smakuje

      Usuń
  7. Ale zdrowo i kolorowo na tych talerzach! Uwielbiam i serek wiejski i marchewki :D A te warzywka.. mniam! Chętnie dosiadłabym się do Twojego jedzonka! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pysznie, wreszcie widzę kogoś kto je więcej niż 2000 kalorii, już myślałam że jestem jedyna ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Też piję wodę z sokiem z połówki cytryny rano :). Z tą różnicą, że nie dodaję do niej śliwki.
    Dojrzałam kalafior na jednym ze zdjęć... chyba ruszę na zakupy ;).

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam jajka sadzone. Po prostu je kocham.
    Pozdrawiam,
    Fit-healthylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow... Strasznie tego dużo, przynajmniej jak na moje standardy. A może tylko mi się tak wydaje, skoro kalorii jedynie 2200? Jeśli chcę trochę się ogarnąć, tak, jak ty w ostatnim miesiącu, chyba powinnam naśladować Twój jadłospis, bo kilogramy nie przybędą same :D
    Można wiedzieć w jaki sposób robisz ten kisiel?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest tego strasznie dużo! ale sportowiec musi mieć energię hahha :D
      ja już tak ''dużo'' jem od kilku miesięcy, kiedy postanowiłam zrobić ''masę'' :P
      Tyle kalorii to już dla mnie nie jest na masę (przytycie), tylko na utrzymanie raczej.
      Po prostu nie jestem na diecie odchudzającej (redukcji), bo ileż można chudnąć :D
      Przepis na kisiel: 1 łyżeczkę siemienia lnianego mielonego zalewam do pół szklanki gorącą wodą i mieszam, żeby nie było grudek. Po chwili dolewam zimną wodę, żebym mogła od razu wypić. Gotowe :D Smak jest raczej hm...niczym wyjątkowym no ale.. :D

      Usuń
  12. Uwielbiam czerwoną fasolę z puszki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze jak ją dla siebie biorę, to muszę brać pod uwagę, że połowę i tak mi zje tata :D

      Usuń
  13. Fajne zachcianki ;). Ja czasem też mam np. na kiszonki :P. Świetne menu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo, kiszone ogórki! :D dziękuję ;*

      Usuń
  14. Początkowo marchewki wziąłem za parówki;p aż się przestraszyłem;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie i smacznie! :)


    domi-doomi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Dopisz się do listy Polskich Blogów i zyskaj promowanie! Zapraszam


    http://polskieblogi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń