sobota, 4 kwietnia 2015

Czy święta naprawdę trzeba ''przetrwać'', bo jest się ''fit''?

Święta nadeszły wielkimi krokami i większość ''fit osób'' zadaje sobie pytania:
 ''Jak je przeżyć?'';''Jak nie zniszczyć sobie wszystkich efektów?'';''Jak nie przytyć?'' itd.
Zastanówmy się jednak nad tym głębiej. Czy święta to naprawdę czas, który trzeba''przetrwać''?

Święta Wielkanocne to niesamowity czas. Nie będę na blogu opisywać, dlaczego są tak ważne ze względu wiary. Ale jest to czas spotkań z rodziną, wspólnego celebrowania przy stole. Co więc może stać fitnessiakowi na przeszkodzie, żeby cieszyć się razem jedzonym śniadaniem?
A no tak. Przecież na ten dzień wypada na śniadanie 50g płatków owsianych, łyżka orzechów i łyżka słonecznika (to jest tylko przykład). A tu każą jajka jeść...

Akurat śniadanie świąteczne nie musi nam ''rujnować'' diety. Bo po pierwsze, jeden posiłek nic nie zrujnuje.
Po drugie, tego typu ''wolność'' odpręża naszą psychikę. A po trzecie, takie śniadanie może być bardzo zdrowe! Nie musisz jeść kiełbasy przecież. Ale na stole przede wszystkim królują jajka, które są przecież bardzo zdrowe, o czym każdy fitnessiak wie. Wszyscy jedzą tylko pszenny chleb? Zawsze możesz położyć także ten żytni. I co? Chlebek + jajka  to już chyba dobra baza na śniadanie? :)

Oczywiście, są i pyszne ciasta. Ale tutaj już Ty sam decydujesz, czy chcesz jeść, czy nie.
W jednym poście już opisywałam, czy warto według mnie robić cheat'y (oszukane posiłki), więc zapraszam Was do przeczytania - TUTAJ.

Więc Kochani, celebrujmy ten czas i nie dajmy się zwariować! Zdrowa psychika jest najważniejsza!
A przecież, to nie jest dieta, to sposób życia...:)



Życzę Wam wesołych świąt, spędzonych w gronie najbliższych, słonecznych, abyście odpoczęli i mogli cieszyć się tymi dniami! :*


26 komentarzy:

  1. Dokładnie :), nie dajmy się zwariować! I jeśli skusimy się na kawałek czegoś pyyysznie niezdrowego to bez wyrzutów sumienia! Lepiej się strawi :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Umiar jest najważniejszy. Piszą to wszyscy. :)
    Przecież czasem trzeba sobie pozwolić na małą odmianę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam nie widzę problemu z tym, żeby sobie odpuścić :) Fitnessiak też człowiek ! Ja mam cheat week, bo jestem na urlopie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się nie spinam więc dla mnie nie jest to wielki problem ;) Ale np zjadłam na śniadanie jajka i barszcz bez kiełbasy, trochę sałatki. Kawałek pieczonego schabu i tyle. A z ciast sernik - kocham go.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się podsumowanie, to nie dieta tylko sposób życia, dokładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem tego samego zdania. Święta trwają tylko 2 dni. O ile w szale "wolności" nie pochłonie się całej świątecznej zawartości lodówki, to nie ma się co katować i wszystkiego sobie odmawiać :-) albo nie daj boże mieć wyrzuty sumienia, to jest chyba najgorsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, a jeeeeszcze gorsze jest zajadać te wyrzuty! :O

      Usuń
  7. Jadłam normalnie, może trochę więcej słodkości niż na co dzień i nic się nie stało. Rozmawiałam również ze znajomymi i zauważyłam, że już po woli odchodzą w niepamięć święta podczas których ludzie pochłaniali olbrzymie ilości jedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i dobrze, bo uczucie '''ale się obżarłam, nie mogę chodzić'' wcale nie jest fajne! :P

      Usuń
  8. Jajo wygląda bombowo!^^ ;D Też powoli wracam do normalności po świętach ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. "Ale tutaj już Ty sam decydujesz, czy chcesz jeść, czy nie."

    Nieprawda! Ja zawsze jest ubezwłasnowolniony kiedy odwiedzam babcię!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. babcia to święty wyjątek :D choć czasami można z nią wygrać! ja akurat nie mam tego problemu :D

      Usuń
  10. Święta, święta i po świętach ;P
    Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia ;-) Pozwolę sobie zaobserwować.
    www.nataliamajmonroe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, tyle przygotowań a tu już po :P
      nawzajem :*

      Usuń
  11. też tak uważam, 2 dni przerwy w diecie nie rujnują całego zdrowego stylu życia:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie dajmy się zwariować :)
    Pozdrawiam,
    fit-healthylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja właściwie całe życie wyznaje taka filozofię: kilka dni diety a potem jeden dzień czy wieczór obżarstwa, tak jest łatwiej:) Teraz podobnie, w Niedzielę Wielkanocną pojadłam troche niezdrowych rzeczy ale już w pn powiedziałam stop!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najważniejsze jest zdrowie psychiczne :)

      Usuń