wtorek, 14 kwietnia 2015

Co do jedzenia zabieram ze sobą do szkoły na 8 godzin? + moje zdjęcie życia z treningu Anny Lewandowskiej

Niedawno pytałam się Was, jaki post chcielibyście zobaczyć na moim blogu.
Jednym z nich było pokazanie, co biorę ze sobą do jedzenia do szkoły (pozdrawiam pomysłodawczynie:*:).
Jako, że do szkoły zwykle wychodzę o 7:15, a wracam po 15, jestem w niej strasznie długo, to i jeść muszę mieć co. Śniadanie zawsze jem w domu i kończę je około 7, obiad po powrocie do domu, więc można powiedzieć, że biorę dwa posiłki ze sobą - coś jakby II i III śniadanie.
A może mówiąc bardziej modnie - brunch i lunch? :D

Więc dziś pokażę, co zabierałam ze sobą w trzech kolejnych dniach. Zapraszam!

Od razu zaznaczam, że zawsze biorę ze sobą także dwie małe butelki wody niegazowanej.

I:

1. Dwa jajka na twardo, papryka, ogórek i rzodkiewka posypane pieprzem + dwa wafle ryżowe do tego
2. Kanapka z chleba żytniego z miodem + banan + kiwi + orzechy brazylijskie i nerkowce (kilka)


II:

1. Dwa wafle ryżowe z łososiem, sałatą i ogórkiem, posypane pieprzem + sałatka z tych warzyw i łososia, który został, posypane pieprzem
2. Dwa kawałki ciasta fasolowego + jabłko

III:


1. Serek wiejski + banan + kiwi + orzechy
2. Sałata lodowa z tuńczykiem, papryką i szczypiorkiem z przyprawami + dwa fale ryżowe




*

Jak widzicie, ostatnie jedzenie na wynos zawiera serek wiejski - skończyłam swoje małe wyzwanie ''tydzień bez nabiału''. O efektach i zmianach, jakie zauważyłam napiszę na blogu w najbliższym czasie, jeśli jesteście ciekawi zapraszam!

Chciałam także zapowiedzieć, że w następnym tygodniu stworzę nowe konto na instagramie, na które na pewno codziennie będę coś wrzucać :) Mam już do tego odpowiedni sprzęt, więc i jakość zdjęć na blogu znacznie się poprawi! 

Pod koniec tego tygodnia przedstawię Wam także post z rodzaju urodzinowych - tak się składa, że jutro mam urodziny, więc być może, że nasunie mi to jakiś temat na wpis :)


I już całkowicie na koniec mam dla Was jedną informację i chcę się czymś pochwalić.
W ostatnim poście pisałam swoją relację z treningu Anny Lewandowskiej we Wrocławiu, który odbył się 11.04. 2015 roku, więc wiecie, że miałam przyjemność uczestniczenia w nim. 
Wstawiłam też trochę zdjęć, które jednak są raczej bardzo słabej jakości.
Otóż, na całej imprezie, zdjęcia robiła firma Fuji Film, która udostępniła je na swojej stronie na fb - KLIK.
Jakie było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam, że w większości zdjęć grupowych, jest i moje zdjęcie ze wspaniałą Katrin! <3 Popatrzcie tylko! :) Może moja mina nie jest zbyt... ''wyjściowa'', ale liczy się dla mnie energia, jaka z niego płynie!
Zdj. FujiFilm Sky Tower Wrocław

 Wspaniały prezent urodzinowy <3



Pozdrawiam! :*




24 komentarze:

  1. Zazdroszczę zdjęcia *.*!
    a jedzonko smacznie wygląda! *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za pozdrowienia <3
    Śniadania swietne, na pewno spróbuję stworzyć równie śliczne lubchboxy, dobrze wiedzieć ze nie tylko ja tyle jem w szkole! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*
      ja mam wrażenie, że niektórzy to się na mnie aż dziwnie patrzą, ile ja jem, ale co z tego! :D

      Usuń
  3. Pyszne jedzonko, fajnie,że jest tak różnorodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcie super :D widać że babka to czysta energia :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fotka świetna, a żareło wygląda pysznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę ciuszki zumbowe na tej Katrin :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Posiłki klasa;) Forma gwarantowana;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do szkoły ja też noszę pełną michę! Jakoś trzeba przetrwać dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na głodnego przecież nie da się funkcjonować :P

      Usuń
  9. Ważne, żeby być przygotowanym na wszystko i nie chodzić głodnym cały dzień, albo co gorsze - podjadać na mieście :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne lunchboxy! Dobrze że dbasz o to żeby calutki dzień mieć pod ręką zdrowe jedzenie, wiem sama ile to wymaga czasu i uwagi więc tym bardziej gratuluję!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, ale to nic takiego - i tak coś trzeba jeść, a to, że te je się zdrowo, to już norma :D choć czasu rzeczywiście troszkę trzeba

      Usuń
  11. odpowiednie żywienie na zajęciach to chyba mój największy problem - zwyczajnie nie chce mi się rano nic robić do jedzenia i idę na łatwiznę w postaci zwykłych kanapek, których nawet nie chce mi się potem jeść -,- Może z czasem sobie wypracuje taki nawyk :)
    a na zdjęciu wyszłaś świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję hahahhaha :)
      to jedzenie szykuj sobie wieczorem! i np. rób na 2/3 dni od razu :)

      Usuń
  12. Łośoś plus ogórek zielony uwielbiam, a próbowałaś zapiekać w picie?
    Pozdrawiam,
    http://fit-healthylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie próbowałam, ale skoro polecasz to spróbuję! :D

      Usuń