sobota, 7 marca 2015

Wszystko o zakwasach + jak się ich pozbyć?

Lubicie zakwasy? Ja tak, bo są dla mnie znakiem, że trening jest skuteczny. I po każdym treningu na siłowni, ich obecność jest przeze mnie bardzo pożądana. I po każdym treningu je mam :)
Jednak normalne funkcjonowanie z zakwasami, jest ciężkie. Szczególnie, kiedy dzień wcześniej zafundowaliśmy sobie zabójczy trening nóg i jesteśmy skazani na chodzenie krokiem kaczki.
Skąd więc biorą się zakwasy i jak im zaradzić?

ZAKWASY, to potoczna nazwa Zespołu opóźnionego bólu mięśniowego. 
Jedni twierdzą, że są efektem gromadzenia się w mięśniach w czasie intensywnego wysiłku kwasu mlekowego. Jednak po treningu kwas mlekowy jest w ciągu 1-2 godz. wypłukiwany z mięśni.
Zakwasy to efekt mikrouszkodzeń nieprzygotowanych mięśni, które sobie zagwarantowaliśmy, wykonując ciężki trening. I o to w treningu chodzi ;)
Zakwasy mogą się utrzymywać nawet do 1 tygodnia i jest to okres konieczny do regeneracji mięśni.
Świadczą one o tym, że w czasie treningu daliśmy z siebie wszystko i jeszcze więcej,
jednak co zrobić, żeby je na następny dzień zmniejszyć?

-PODSTAWĄ JEST DOBRA ROZGRZEWKA PRZED TRENINGIEM I ODPOWIEDNIE ROZCIĄGANIE MIĘŚNI PO TRENINGU
Rozgrzewka przygotuje nasze ciało do treningu, sprawi, że będziemy mogli  dać z siebie więcej.
Co polecam na rozgrzewkę? Na 5-10 minut wskoczyć na bieżnie, wymachy i krążenia ramion, bioder, podskoki w miejscu. Po prostu staramy się rozgrzać i zaangażować całe ciało.
Po każdym zakończonym treningu rozciągam się około 10 min., wykorzystując wszystkie ćwiczenia, jakie wpadną mi do głowy ;) Pamiętajmy, że rozciąganie nie ma być w 100% komfortowe dla nas, ale nie możemy czuć bólu (uważajmy na kontuzje!!!).

-ZIMNE-CIEPŁE PRYSZNICE - pomagają się zrelaksować

-SAUNA - sesja w saunie po treningu to dobry sposób na odpoczynek dla mięśni

-MASAŻ - rozluźnia mięśnie 

A co zrobić, gdy już męczymy się z zakwasami?

- DAJEMY MIĘŚNIOM ODPOCZĄĆ - duże partie mięśni (np. nogi) ćwiczymy max. 2 razy w tyg, albo raz, dając mięśniom możliwość regeneracji (i wzrostu!)

-CIEPŁE PRYSZNICE I  DELIKATNE MASAŻE - dobre są nie tylko od razu po treningu, ale także w celu zmniejszenia bólu mięśni

- aby pozbyć się stanu zapalnego mięśni należy pamiętać o jedzeniu ODPOWIEDNIEJ ILOŚCI WARZYW I OWOCÓW

- koniecznie pilnujemy, żeby jeść odpowiednią ILOŚĆ BIAŁKA, które jest budulcem mięśni

- pijemy DUŻO WODY!
 


Nie bójmy się zakwasów, są one czymś naturalnym!
Na zakwasy są najlepsze regularne treningi, także rzetelność jest najważniejsza! :)


Szykuję na bloga teraz wiele ciekawych postów, mam nadzieję, że Wam się będą podobać!
Przypominam także o koncie  http://ask.fm/fitujemy gdzie możecie zadawać mi pytania.







A Wy lubicie zakwasy czy raczej ich unikacie?
Pozdrawiam! :)






23 komentarze:

  1. Wskazówki bardzo dobre, a co do ABS - matko święta jaki cudowny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:*
      jak się nie ma zdjęcia do wstawienia, to wstawia się zdjęcie brzucha :D

      Usuń
  2. Już mi się włos jeżył na głowie na początku wpisu, na szczęście później wybrnęłaś wytłumaczeniem, że zakwasy to potoczna nazwa.
    Regularnie ćwiczę a i tak mam zakwasy, szczególnie po siłowni, ale to normalne kiedy jestem nastawiona na progres i zwiększanie obciążeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego trzeba wiedzieć, skąd te zakwasy w ogóle są :P

      Usuń
  3. Piękny brzuszek :)
    A co do zakwasów - właśnie to przeżywam po pewnych modyfikacjach w treningu nóg i pupy - mogłabym grać kowboja w westernie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      to możemy grać razem! ja po piątkowym treningu nie mogę chodzić! :D

      Usuń
  4. W sprawie zakwasów... To nawet je lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię zakwasy ;) Pomaga mi masaż i kąpiel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety plecy ciężko samemu masować :D

      Usuń
  6. uwielbiam zakwasy hehe... ale po treningu robie rozciaganie plus rollowanie i zdecydowanie zmniejsza doleglowosci... tak samo jak rozchodzenie na 2 dzien gorzej jak siedze duzo dzien po hehehe ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam z tym problem w szkole, gdy trzeba siedzieć, a ja po prostu czuję, że MUSZĘ wstać i pochodzić :P
      dziś spróbuję rollowania!

      Usuń
  7. Ja już się przyzwyczaiłam do "zakwasów" i jak ich nie czuję po treningu to zaczynam się obawiać, że coś poszło nie tak :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie zakwasy to codzienność i jak ich nie ma to jakoś tak..pusto i nieswojo..:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam zakwasy!! ;) Naprawdę! A już bardzo dawno ich nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  10. ja uwielbiam zakwasy, wiem że ćwiczyłam ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Już na wstępie wielkie dzięki za ten wpis, bo przez zakwasy ledwo się dziś ruszam;) Liczę mocno, że wskazówki wprowadzę w życie i, że chociaż troszkę przestanie boleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, jeśli pomogłam! :) spróbuj! :)

      Usuń