poniedziałek, 16 marca 2015

Kobieco: Jak układam włosy, czyli jak ułożyć włosy bez użycia ciepła?

Idealnie układające się włosy to marzenie chyba każdej kobiety, mężczyzn zresztą też.
Niestety, jest to marzenie raczej nie do zrealizowania, chyba że nasze włosy są doskonale sforne, perfekcyjnie obcięte itd. Czyli raczej niemożliwe. Codzienna stylizacja często zabiera nam, przedstawicielkom płci pięknej, baaardzo wiele czasu, którego i tak zawsze nam brakuje.
Dlatego ja stawiam na stylizację bezbolesną, błyskawiczną, bez użycia ciepła ani specjalnych urządzeń.
Odkąd moje włosy urosły do upragnionej przeze mnie długości, ich wyprostowanie zajęłoby mi dużą ilość czasu, a rano tego czasu nie mam. Opracowałam więc sobie sposób na ich ułożenie, które mi się naprawdę podoba i jest niezwykle dla mnie wygodne.
Jak więc ten sposób wygląda?

Po umyciu włosów (myję po każdym treningu na pakerni, więc zazwyczaj 3 razy w tygodniu), nałożeniu odżywki i rozczesaniu ich, czekam aż trochę wyschną. Nie mogą być całkowicie mokre, ale też nie suche, coś pomiędzy. Następnie włosy zawijam w 4 ruloniki (2 na stronę) i związuje na samych końcach małą gumeczką. Gdy włosy ''złapią'' już dobry kształt, gumeczkę ściągam. Wtedy co chwile ''dokręcam'' jeszcze ruloniki. Z przodu mam trochę włosów krótszych, które zawsze zagarniam do tyłu, więc je spinam małymi spineczkami po bokach głowy, także zwinięte w ruloniki. Ruloniki wszystkie zawsze zawijam OD TWARZY, aby w tę stronę wyszły fale. Gdy włosy całkowicie wyschną, a ja już idę spać, rozczesuję fale palcami i utrwalam brylantyną z firmy Joanna. Rano mam praktycznie gotową fryzurę, jedynie grzywkę z przodu prostuję prostownicą do włosów - przechylam głowę wtedy głowę, grzywka zyskuje na objętości.
I tyle! :) Jak widzicie, temperatury używam tylko do ''grzywki''. Dzięki temu nie mam problemów z wypadaniem włosów i nie mam poczucia, że sama sobie niszczę włosy.
Wszystko to robię tylko po umyciu włosów, bo efekt trzyma się aż do następnego mycia.


Ten sposób stosuję już naprawdę dłuuugo (ok.. 1,5 roku) i dalej mi się nie znudził :)
Poniżej wstawiam zdjęcia, na których możecie zobaczyć efekty tej metody.
Jak widzicie - zawsze i o każdej porze jeden sposób układania włosów! :D





A jakie są Wasze ulubione sposoby układania włosów?
Jestem bardzo ciekawa, koniecznie dajcie znać! :)
 Pozdrawiam!

22 komentarze:

  1. Ja mam włosy proste jak druty, nie mogę zbytnio poszaleć, a próbowałam już wieeeelu sposobów - jakiekolwiek próby stworzenia loków, fal kończą się kompletnym fiaskiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze chciałam mieć takie proste, jak to mówisz, ''druty'' :D
      ale polubiłam swoje i doceniłam, że choć są z natury suche, to chociaż ogładzić się dają :D

      Usuń
  2. Pomysł z włosami super! Muszę wypróbować.

    Dziękuję bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale masz piękne te włosy!u mnie ten sposób by chyba nie przeszedł bo mam bardzo grube i gęste włosy zupełnie nie skłonne do współpracy bez prostownicy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje są proste jak druty same z siebie... Jak je jakoś ułożę to po 30 minutach znowu są proste :( ale spróbuję Twoją metodę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj koniecznie! :) z moją przyjaciółką walczymy zawsze z jej włosami, bo choćby nie wiadomo co, nie chcą się nigdy pokręcić :D

      Usuń
  5. Moje również współpracują tylko z prostownica :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na wszystko jest ponoć jakaś metoda :D

      Usuń
  6. Fajny sposob, ja trz warkoczykow robie kilka:-) ale najlepiej wychodzą gdy susze je na szczotce , co niestety skutkuje przesuszeniem i niszczebiem włosów :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi od suszenia się puszą strasznie >.<

      Usuń
  7. Śliczny skręt, bardzo delikatny i naturalny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) w takim najlepiej się czuję

      Usuń
  8. Fajny patent, ale na moich niepodatnych włosach pewnie nie złapie :( masz piękne włosy i ogólnie śliczna z Ciebie dziewczyna <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Patent ciekawy. Ja używam codziennie suszarki i jakoś nie zauważyłam, aby moje włosy wypadały, czy były w gorszej kondycji.

    OdpowiedzUsuń