poniedziałek, 16 lutego 2015

Czujesz się sennie w ciągu dnia? Sprawdź, czy nie popełniasz tego błędu!

Jeśli w ciągu dnia czujesz osłabienie, znużenie, zmęczenie lub senność, choć w nocy spałaś/eś odpowiednią ilość czasu, w tym wpisie znajdziesz odpowiedź, dlaczego tak się dzieje i jak temu zaradzić. Zapraszam :)


Wiele ludzi praktykuje zasadę, że po sytym obiedzie trzeba iść się zdrzemnąć chociaż 30 minut, odpocząć. Problem się pojawia, gdy kompletnie brakuje na to czasu, a ogarniająca nas senność jest ogromna i nie do powstrzymania. Jednak wszyscy powoli stajemy się (jeśli jeszcze nie jesteśmy) społeczeństwem świadomym, że na nasze samopoczucie i energię do życia bezpośredni wpływ ma nasz sposób odżywiania i, oczywiście także, poziom aktywności fizycznej. Poza tym także wiele innych czynników, choćby otoczenie i środowisko, w którym przebywamy, jednak w tym poście skupimy się, zgodnie z tematyką bloga, na jedzeniu i ruchu :)


Najczęstsze sytuacje opiszemy na przykładzie pani X.

SYTUACJA I:

Pani X wstaje rano, szybko zbiera się do pracy, jako śniadanie wypija kawę i zjada szybko banana.
Po przyjeździe do pracy przez pierwsze 20 minut tylko biega między piętrami, później szybko jednak siada przy swoim biurku i poziom jej koncentracji nad pracą wynosi 0.  Przerażona spadkiem formy, biegnie do automatu i kupuje batonika, którego od razu zjada. Przez 20 minut znów biega, później jednak szybko następuje kolejny spadek energii, koncentracji i chęci do życia. Czas na kolejną kawę?
Nie.

Dlaczego tak się dzieje?
Podstawowym błędem jest tutaj brak konkretnego śniadania. Skąd mamy czerpać rano energię jak z niego? Dobrze zbilansowane śniadanie powinno nam zapewnić energię i chęć do pracy na cały poranek. Co zjeść? Polecam na śniadanie zjeść dobre węglowodany złożone, które uwalniają się stopniowo i są podstawowym źródłem energii.
Banan powinien być raczej dodatkiem do śniadania, gdyż jak każdy owoc, zapewnia nam energię bardzo szybko po zjedzeniu, ale też na krótko.
Jak to wygląda? Zjemy banana i w chwilę nasz poziom cukru, a za tym także energii, gwałtownie wzrasta. Jednak po upływie kolejnej chwili poziom cukru gwałtownie spada i następuje wtedy tak zwany ''spadek formy''. Dlatego banana lepiej dodać do np. owsianki, a nie kazać mu spełniać zadania śniadania :)


SYTUACJA II:

Pani X zasiadła do stołu do sytego obiadu: pół talerza ziemniaków, kotlet i jakaś surówka. Do tego jeszcze opiła się jak bąk. Ciężko nawet wstać od stołu, ale przecież ulubiony serial zaraz się zaczyna.
Szybko pomyła naczynia i poszła położyć się na kanapę. Zanim serial się skończył, poczuła ogromną senność. ''Drzymnęła się'' godzinkę. Po obudzeniu wcale nie czuła się lepiej. Ale pranie samo się nie zrobi, więc z klejącymi oczami i ciężką głową musiała wstać.

Dlaczego tak się dzieje?
Tutaj mamy do czynienia z bardzo częstym błędem - przejedzeniem. Nasz żołądek ma określoną pojemność i niekoniecznie podoba mu się, że chcemy go rozepchać, bo ten kotlet był najlepszy na świecie. Normalne jest, że po posiłku należy chwilę odpocząć, pozwolić organizmowi spokojnie zająć się trawieniem, ale gdy zjemy odpowiednią porcję, problem senności się nie pojawi!
Inną sprawą jest nadmiar węglowodanów (nawet tych złożonych).
Węglowodany spożyte w nadmiernej ilości, mają działanie usypiające. Dlatego należy pamiętać, że cały talerz ziemniaków, czy nawet brązowego ryżu, to nie zawsze jest posiłek dający super kopa energetycznego (choć przed treningiem powinniśmy zjeść dużą dawkę węglowodanów, ale to inna sprawa). Tutaj znów daje o sobie znać odpowiednie zbilansowanie diety (zapraszam na przykładowe przepisy z bloga ;).


SYTUACJA III:

Po powrocie z pracy Pani X, choć znajduje czas na 2 godziny oglądania telewizji, nie znajduje czasu na choćby najmniejszą aktywność fizyczną. Jej kondycja i forma pozostawia wiele do życzenia, co sama zaczyna powoli widzieć z lusterku, a już na pewno w życiu codziennym, gdy ma problem wejść po schodach na 2 piętro. Do pracy podjeżdża autem niemal pod same drzwi, a sklep spożywczy wybiera ze względu na bliskość wejścia do możliwego miejsca zaparkowania auta.

Dlaczego tak się dzieje?
Masz czas na oglądanie telewizji, to masz czas na ćwiczenia! Czas ruszyć dupkę do góry i, nawet przy ulubionym serialu, zrobić choćby 15 minutowy trening. Efekty przychodzą szybciej niż możemy sobie wyobrazić, a poprawa samopoczucia gwarantowana już po pierwszym 'użyciu'' ;)
Nie ma wyjaśnień! Kto nie chce, szuka wymówek, kto chce, szuka rozwiązań!


SYTUACJA IV:

Pani X pół dnia spędza w biurze, a drugie pół w mieszkaniu. O 16 zasypia nad gazetą, która przecież była tak interesująca...

Dlaczego tak się dzieje?
Brak świeżego powietrza! Nie bez powodu poleca się chodzić na spacery, biegać, albo wykonywać wszelkiego rodzaju innego aktywności na dworze. Mózg potrzebuje odpowiedniego dotlenienia!
Gdy mu go nie dostarczamy, nasza efektywność spada niemal do 0, głowa zaczyna boleć, stajemy się drażliwi, samopoczucie to już w ogóle szkoda gadać, oczy się kleją.
Tak więc, albo należy jak najczęściej dotleniać się na dworze, albo chociaż, gdy nie mamy możliwości na nawet najkrótszy spacer, otwórzmy okno, wystawmy głowę i pooddychajmy chwilę powietrzem z dworu (nawet gdy jest to powietrze w mieście).


SYTUACJA V:

Pani X pilnuje posiłków, chodzi na spacery, wszystko pięknie, cudnie, ale senność niestety dopada ją i tak.  Jedyne co, to w buzi ma pustynie... ups, przez cały dzień wypiła jedynie rano herbatę...

Dlaczego tak jest?
Cały nasz organizm bardzo potrzebuje stałego nawadniania, dlatego jeśli nie pijemy nic zbyt długo, zaczyna się wody domagać. Herbata i oczywiście inne napoje także się sprawdzają, jednak słodzone napoje itp. to rzecz okropna dla naszego organizmu i to wiemy, więc lepiej zamiast nich pić zwykłą wodę. Mózg oczywiście także potrzebuje wody, więc gdy jej mu brakuje, to zaczyna gorzej pracować, głowa boli. Jak głosi tekst na wielu butelkach H2O ''Choćby najmniejsze odwodnienie powoduje pogarszanie się samopoczucia'' i jest to szczera prawda. Dlatego butelka wody jest obowiązkowym wyposażeniem torebki/plecaka :D




Jak widzimy, sytuacji wpływających na pojawienie się senności w ciągu dnia, jest wiele.
Gdy zmagamy się z takim problemem, najlepiej przeanalizować nasz plan dnia i zapisać wnioski.
I oczywiście wprowadzić zmiany w życie! :)


 Ja się właśnie na taki spacer, żeby się dotlenić, wybrałam wczoraj z przyjaciółką. Pogoda była przepiękna! 1,5 godziny na świeżym powietrzu to wspaniały reset dla mózgu :)
A teraz powiedzcie mi proszę...czy mój kot naprawdę ma przerażoną minę?:D





Pozdrawiam



34 komentarze:

  1. Ojeej, widzę, że wiele z tych przypadków to mój problem.. muszę się za siebie wziąć!

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz świetny styl pisania! :) Wszystkie sytuacje takie prawdziwe.:) Najbardziej lubię, jak ludzie mówią, że chętnie by coś poćwiczyli i wzieli się za siebie,ale nie mają czasu, a jednocześnie przez kilka godzin oglądają telewizję..;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje:*Hahah takie sytuacje są niestety bardzo częste:D

      Usuń
  3. Stałe nawadnianie - to muszę wcielić w życie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne kocisko *.*
    Bezskutecznie próbuję zmobilizować mamę do jedzenia śniadań - tak jak napisałaś, jej 'idealne' śniadanie to kawa + coś słodkiego. A później się dziwi, że tu się wylewa, tam coś nie tak... a wystarczą tak niewielkie zmiany...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :D niestety, niektórych ciężko jest przekonać do choćby najmniej wymagającej zmiany (znam to niestety) :)

      Usuń
  5. Na szczęście nie utożsamiam się z Panią X ;) A kot przecudowny, co to za rasa?
    ______________________
    Natalia, http://www.pieceofsimplicity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, to kotka w połowie rasy norweski leśny, ale chyba jakiś dobry gen odziedziczyła :)

      Usuń
  6. Od 15 minut dziennie aktywności fizycznej jeszcze nikt nie umarł ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja siostra często czuje się zmęczona jak zje mięso :P
    A ten kotek jest prześliczny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję w imieniu kotki :)
      ooo, po mięsie? o tym jeszcze nie słyszałam :)

      Usuń
  8. Na szczęście mnie to nie dotyczy. Ale sytuacje są niestety prawdziwe...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie narzekam na senność, ale kawa musi być ;)
    Kot ma minę jak to kot, one nigdy nie wyglądają na zadowolone :P Ale tak poza tym to jest przesłodki, śliczne kolory i sierść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a już myślałam, że po tylu latach ma mnie dość... :D
      ja sama przyznam, że uwielbiam kawę :)

      Usuń
  10. Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Bez niego się nie ruszam z domu (no chyba ze zaśpię do pracy ale staram się zaraz po dojeździe zjeść) Dzięki temu że dobrze dobierzemy tryb dnia posiłki, sen, odpoczynek, aktywność, nasza organizacja będzie lepsza, będziemy mieli siłę i chęci na więcej.
    Ważne jest nie tylko kiedy jemy ale tak jak napisałaś co jemy! Sam banan na śniadanie i kawa to mało.
    Świetny post.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakbym nie zjadła dobrego śniadania, to jestem pewna, że miałabym zły humor przez cały dzień.
      dziękuję i także pozdrawiam! :)

      Usuń
  11. Mnie właśnie często dopada senność koło 16 i jest to brak świeżego powietrza, więc jak tylko mogę to codzień urządzam mały spacer o tej porze i sennośc szybko przechodzi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny wpis:) W swojej pracy często spotkam się z takimi "przypadkami" nie jest łatwo ale wspólnymi siłami dajemy radę:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) wspólnymi siłami jest łatwiej! :)
      również pozdrawiam

      Usuń
  13. Moja senność w ciągu dnia bierze się akurat zazwyczaj z tego, że po prostu nie śpię za dużo :P Jak jest gorący okres z projektami na studiach, a ja chcę jeszcze coś poćwiczyć, no i w sobotę muszę iść do pracy to po prostu z czegoś czas trzeba wykombinować i zazwyczaj idzie kosztem snu :) ale poza tym to nie popełniam błędów o których napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja czuję się sennie w ciągu dni, bo mam baaardzo niskie ciśnienie - podobna mam taką "urodę" jak to jeden lekarz nazwał. Więc u mnie bez małej kawy w ciągu dnia i chociaż minimalnego wysiłku się nie obejdzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie jeśli to ma być dodatkowa zachęta do wysiłku, to da się z tym żyć! :P

      Usuń
  15. ja się chyba zaliczam do przypadku odwodnienia :D ale treningi skutecznie mnie pobudzają do działania ;D

    OdpowiedzUsuń