środa, 21 stycznia 2015

Mleko sojowe

Ostatnio panuje moda na wykluczanie ze swojej diety mleka krowiego i jego przetworów, nawet przez osoby, które nie mają problemów z trawieniem laktozy (cukru zawartego w krowim mleku).
Ja, przy okazji dokładnych badań krwi, zrobiłam także badania na nietolerancje pokarmowe, na których wyszło, że z laktozą żadnych problemów nie mam. Na szczęście, bo wszelkiego rodzaju serki wiejski, twarogi i inne przetwory mleczne uwielbiam.
Bardzo często pokazuję Wam różnego rodzaju zupy mleczne, owsianki, do których używam mleka sojowego. Przez to może się nasunąć myśl, że mleka krowiego unikam. Jednak tak nie jest.
Mleko sojowe po prostu bardzo mi smakuje :) Próbowałam jeszcze ryżowego, ale wydało mi się w smaku okropne. Innych roślinnych nie próbowałam, bo są drogie, a to naprawdę mi odpowiada.
Jednak nie każde mleko sojowe, które kupujemy, jest zdrowe.
Tak naprawdę to ''napoje sojowe'', do większości z nich dodawany jest cukier, substancje zagęszczające, syrop glukozowo-fruktozowy i wiele chemicznych substancji. Są także dostępne mleka sojowe waniliowe lub czekoladowe, które ''złych'' składników zawierają jeszcze więcej.

Chyba najbardziej popularnym mlekiem sojowym, jest to z firmy Alpro, około 8 zł.
Oto jego skład:
Alpro Napój Sojowy bez cukru
woda, obłuszczone ziarno soi (6,4%), regulator kwasowości (fosforan potasu, fosforan dipotasu), weglan wapnia*, maltodekstrina, stabilizator (guma gellan), witaminy* (ryboflawina, B12, D2). * substancje wzbogacające

Może zawierać śladowe ilości migdałów i orzechów laskowych. Produkt bezglutenowy.



Innym popularnym mlekiem jest to z firmy Golden Soya, które możemy dostać w Biedronce,
za około 4,50 zł.
Skład:
baza sojowa 96,3% (woda, soja 7,2%); cukier, węglan wapnia, substancja zagęszczająca: guma gellan, sól morska,regulator kwasowości: fosforan dipotasowy; witamina E, witamina B2, witamina B12, aromaty


Powszechnie dostępne jest także mleko z rossmana z firmy EnerBio, za około 7 zł.
Skład:
woda, soja * 11,2%, cukier trzcinowy *, regulator kwasowości: węglan wapnia, naturalny aromat, sól morska. * z upraw ekologicznych



Sami widzimy, że choć wmawia nam się,że mleka roślinne są bardzo zdrowe, rzadko jest to prawdą.

Kilka miesięcy temu, po długich poszukiwaniach, znalazłam mleko z naprawdę dobrym składem, bez żadnych zbędnych dodatków. I bardzo je Wam polecam!
Napój sojowy z firmy Natumi, którego zdjęcia widzicie poniżej, naprawdę uwielbiam i praktycznie codziennie jest przeze mnie wykorzystywany do śniadania :)
Jego skład: woda, soja niemodyfikowana genetycznie (9%) - składniki ekologiczne
I to wszystko! :)





OCZYWIŚCIE, mleko sojowe możemy zrobić samemu (jak każde mleko roślinne)!
Takie jest zapewne najzdrowsze i najbardziej ekonomiczne :)
Na internecie możemy znaleźć bardzo wiele przepisów na nie, więc potrzebne jest tylko trochę chęci.









Jestem ciekawa, jak to jest u Was z mlekiem krowim? Pijecie, unikacie?
A co myślicie o mleku sojowym? :)





19 komentarzy:

  1. Mleka roślinnego używam tylko do kawy i to sojowe mi nie smakuje, stawiam na migdałowe lub kokosowe. Choć rzeczywiście to raczej "napoje z dodatkiem migdałów / kokosa" niż prawdziwe mleka.
    Skład Natumi fajny, ciekawa jestem, czy ma też w ofercie inne mleka oprócz sojowego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. z tej firmy próbowałam także mleka ryżowego - miał jakiś zbędny dodatek w składzie, ale nie pamiętam dokładnie co to było (chyba olej jakiś?), wypiłam łyk, a po kilku dniach wylałam.
    Mają duży wybór ''mlek'': jaglane, owsiane, orkiszowe, właśnie sojowe i ryżowe i po kilka odmian

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ale super.. wypiłabym jaglane :) Ale nigdy nie widziałam tej firmy w Anglii.

      Usuń
    2. ja kupuję w sklepie ze zdrową żywnością, ale jak z tą firmą jest w Anglii to nie wiem - nigdy niestety nie byłam. Nie wiem dlaczego, ale ja mam wrażenie, że w Anglii to właśnie wszystko jest :D

      Usuń
  3. Mam pewne wątpliwości do mleka krowiego (może za dużo się naczytałam) co jednak nie oznacza, że całkowicie z niego zrezygnowałam. Używam go głównie do wypieków :). W kuchni często korzystam z mleka kokosowego. Co do mleka sojowego - nigdy nie próbowałam...muszę się przyznać, że mam uprzedzenie do soi i produktów, które ją zawierają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. rzeczywiście, można się o mleku krowim dużo naczytać :) a dlaczego uprzedzenia do soi? o GMO chodzi? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo niepewności odnośnie soi. Czasami pewnych rzeczy wolałabym nie wiedzieć :) wtedy żyłoby się bez żadnych obaw. Gdy słyszę "soja" od razu pojawiają mi się w głowie plusy i minusy tego produktu (oczywiście są to domniemania, przepychanki w badaniach i hipotezy, które może, może kiedyś się potwierdzą lub nie). Niestety mam takie podejście, że gdy zbyt dużo niewiadomych to wolę z ostrożnością podchodzić do tematu. I owszem, GMO ma tutaj również ogromne znaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam tak z kurczakiem...jak się naczytałam, ile w nim chemii może być, co z kurczakami się robi, to porzuciłam go i jem tylko indyka...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mleka mleka nie spozywam już ponad pół roku, mam nietolerancję. Produktów mlecznych nie jem już miesiąc, ale tęsknię za serem żółtym. A mleka roślinne już testowałam różne, najgorsze to było owsiane i ryżowe.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tabletki typu lactocontrol próbowałaś? niby mają pomagać, tak je reklamują...
      Też nie lubię ryżowego.
      Mmm, ser żółty! Ciężko go czymś zastąpić, ale np. ser kozi?

      Usuń
    2. można zastąpić, ale przestałam jeść nabiał całkowicie z różnych powodów, nie służył mojej cerze.

      Usuń
  8. Co do nabiału w diecie nie powinien on się tam znajdować a jeśli już to w bardzo niewielkich ilościach i nie często..osoby zajmujące się fitness zawodowo nie polecają nabiału...tak jak i soji każde strączków ale nie soja gdyż to strączkek najbardziej zmieniony genetycznie....Pozdrawiam..:-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do nabiału w diecie nie powinien on się tam znajdować a jeśli już to w bardzo niewielkich ilościach i nie często..osoby zajmujące się fitness zawodowo nie polecają nabiału...tak jak i soji każde strączków ale nie soja gdyż to strączkek najbardziej zmieniony genetycznie....Pozdrawiam..:-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zabawne że piszesz o tym właśnie teraz, bo dziś własnie przestałam jeść nabiał na co najmniej tydzień :D chcę sprawdzić, jak organizm będzie reagował

      Usuń
  10. Masz fajne przepisy do tego jesteś aktywna fizycznie..
    Polecam zarejestruj się na potreningu.pl znajdziesz tam wiele porad żywieniowych nie diet odchudzających ale porad i nawyków żywieniowych , do tego na forum osoby znajacevsie na tym pomogą ci ocenić twoja dietę powiedzą w jaka stronę iść...ja właśnie dzięki pogadam na forum zrezygnowałam z nabiału i soji...gdy zaczęłam jeść rozsądnie zapewniając organizmowi dużo białka i dobrych węgli nabiał zaczął mi szkodzić gdyż po każdym lyku kawy czy sałatkę z jogurtem..
    Rozstrzygnięcie żołądka, biegunka itp. Teraz jest wszystko ok...będziesz mogła tez dodawać tam swoje przepisy bo obserwuje cie od dłuższego czasu i napewno twoje potrawy zostaną zaakceptowane przez moderatorów dlatego polecam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za błędy :-) ale tel. Nie chce ze mną współpracować

      Usuń
    2. dziękuję Ci bardzo za radę, na pewno skorzystam z tego. Na razie nie myślę o rezygnowaniu z soji, ale o nabiale intensywnie myślę...

      Usuń
  11. Teraz wszyscy są tacy 'fit' - żrą suple na potęge a te suple właśnie niszczą zdrowie! Wszelkie odzywki przedtreningowe/potreningowe izolaty aminokwasy etc. wszystko ma dodatki nie wiadomo jak jest robione etc. Mnie zaszkodzilo - po paru miesiacach cwiczen i brania odzywek na mase siadl mi żoładek watroba i nerki. Skaza bialkowa w moczu etc. NIE POLECAM! Za to jak pije mleko (najlepiej takie z mlekomatu nie pasteryzowane i nie wyfiltrowane ze wszystkiego co wartosciowe!) i jem jaja gotowane i czuję się nareszcie dobrze! Moze masy mi nie przybywa tak bardzo jakbym chcial ale po tym jak sie nachorowalem - juz myslalem ze do szpitala trafie! Ja podziekuje za takie 'ulepszenia'.

    OdpowiedzUsuń
  12. Aha dodam jeszcze że mleka - te niby baturalne z kasz soi czy kokosów - nie są wcale naturalne a większość z nich ma ostrą chemie w sobie. Mleka kokosowego jeszcze nie widziałem żeby nie miało jakiegoś E i innego syfu! Sprawdzam wiele produktow pod kątem składu i nie znalazłem takiego.

    OdpowiedzUsuń