środa, 26 listopada 2014

JAK ROZPOCZĄĆ DZIEŃ NA 100%? + woda z cytryną i suszoną śliwką

PRZED ŚNIADANIEM ŚWIATA SIĘ NIE ZBAWI - moje powiedzenie :)
I to sama prawda! Żeby dobrze rozpocząć dzień, trzeba zjeść pożywne i smaczne śniadanie.
Wiadomo, że pomijanie śniadań to pierwszy krok do nadwagi i złego samopoczucia.
Śniadanie (mówiąc książkowo) powinno nam dostarczyć około 25-30% naszego zapotrzebowania kalorycznego (wszystko jak zawsze dopasowujmy do siebie!).
Najbardziej polecane są ciepłe śniadania, ponieważ rozgrzewają nas od środa, szczególnie teraz to ważne. Rano często mamy też ochotę na słodkie, ale to całkowicie normalne po nocy :)
Ja śniadania najczęściej jem właśnie na słodko. Ale słodkie bułki sklepowe omijam.
Mówiłam, że najbardziej lubię jeść zupy mleczne, owsianki.
Uwielbiam mleko sojowe, i krowiego teraz nie używam. Ale tę zmianę wprowadziłam dopiero kilka miesięcy temu i nie mam nic przeciwko mleku krowiemu :) (laktozę toleruję)
Napiszę jeszcze post o tym mleku, bo to dość kontrowersyjny temat :P


MÓJ SPOSÓB NA IDEALNE ROZPOCZĘCIE DNIA:

Codziennie wstaję o 5:50. W 5 minut załatwiam najpotrzebniejsze sprawy, chwilkę się rozciągam i już przed 6:00 biegnę do sklepu po chleb żytni, coś dla rodziców, gazetę.
ZACZYNAM OD szklanki ciepłej wody z cytryną i suszoną śliwką.
Nie ma nic lepszego na rozbudzenie organizmu, przyspieszenie metabolizmu i pobudzenie trawienia.
Śliwkę zjadam.
Szybko robię drugie śniadanie do szkoły ( właściwie drugie i trzecie - lekcje mam do 15) i szykuję śniadanie w domu. W między czasie się dużo rozciągam. :P O 6:20 już zajadam pyszne śniadanko w domu i to ten moment, dla którego wstaję tak wcześnie. Nie lubię się spieszyć jak jem, bo nawet nie umiem jeść szybko i zaraz dostaję czkawki.
Siadam spokojnie, domownicy jeszcze śpią, więc panuje przyjemna cisza.
Jem bardzo spokojnie, czytam gazetę i wypijam kubek herbaty ziołowej z kawałkiem korzenia imbiru.
Później się oczywiście zbieram do szkoły.
Po takim śniadaniu mam siłę dać z siebie 120 % każdego dnia :)



TYLKO TAKI PORANEK, JEST DLA MNIE UDANYM.
NICZEGO NIE MOŻE W NIM ZABRAKNĄĆ!

Jestem rannym ptaszkiem i nie lubię spać do późna.

Szczególnie zwracam uwagę na szklankę ciepłej wody z cytryną, do której ja dodaję także suszoną śliwkę. Można dodać także np. miód, imbir. To najprostszy sposób, żeby zrobić dla siebie coś bardzo dobrego już z samego rana.

ZACZNIJMY DZIEŃ TAK JAKBYŚMY CHCIELI, ŻEBY WYGLĄDAŁ CAŁY DZIEŃ! :)
A Wy pamiętacie o spokojnych porankach? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz